|
|
Dekompresja dla początkujących
John Bantin |
 Przystanek dekompresyjny z użyciem bojki, kołowrotk a i bogatego nitroxu |
Ludzkie ciało posiada ogromne możliwości, pozwalające mu z łatwością przystosowywać się do zmian, pod warunkiem, że damy mu na to czas. Wszyscy słyszeliśmy, że wynurzanie do płytszej głębokości, przy dużej różnicy ciśnień, może prowadzić do choroby dekompresyjnej, więc robimy to pomału. Dając naszemu ciału czas, możemy dostosować się do zmian ciśnienia bez wystąpienia objawów choroby. Ludzkie ciało to wspaniała rzecz.
Podczas 30 lat nurkowania, z czego 14 zawodowo, podczas tysięcy nurkowań z tysiącami partnerów, nigdy nie zdarzyło mi się widzieć kogokolwiek cierpiącego na chorobę ciśnieniową. To wiele mówi zarówno o poziomie szkoleń nurkowych, jak również o pracy fizjologów tworzących tabele dekompresyjne i algorytmy obliczeniowe komputerów nurkowych.
Każde nurkowanie jest nurkowaniem dekompresyjnym. Podczas każdego zanurzenia wystawiamy nasz organizm na działanie ciśnienia hydrostatycznego, które po nurkowaniu znika. Nawet jeśli nie zachodzi konieczność wykonania formalnych przystanków dekompresyjnych, prędkość z jaką zmierzamy ku powierzchni jest elementem procedury dekompresji.
Nie jestem fizjologiem, ale wiem, że mój organizm jest niezwykle skomplikowany. Z pewnością dużo bardziej niż sławetna butelka wody sodowej, tak często używana dla zobrazowania efektów choroby ciśnieniowej. Jednakże nauczyłem się ufać komputerom nurkowym (a używałem wielu różnych modeli), ponieważ wydaje się, że one jednak działają.
Działanie ciśnienia
Wiem, że w moim ciele rozpuszczają się gazy obojętne. Wiem, że kiedy siedzę i piszę te słowa, mój organizm jest wysycony azotem z powietrza, pod ciśnieniem jednej atmosfery. Wiem, że jeśli wybiorę się na Matterhorn, muszę być ostrożny, zanim mój organizm nie dostosuje się do zmniejszonego ciśnienia i nie wyprodukuje dość dodatkowych czerwonych krwinek, by poradzić sobie ze zmniejszoną zawartością tlenu w atmosferze.
Wiem, że spokojnie mogę poddać swoje ciało działaniu dużo wyższych ciśnień, panujących pod wodą, pod warunkiem, że powrót do ciśnienia atmosferycznego odbędzie się ostrożnie, we właściwy sposób. Jednak pod wodą dużo ważniejszym czynnikiem niż tlen, który możemy przyswoić i metabolizować, jest gaz obojętny z mieszanki, którą oddychamy, wchłaniany przez nasze tkanki.
Pod kontrolą
Na czym więc polega sekret kontrolowanego wynurzenia? Na kontroli pływalności! Każdy nurek powinien być w stanie uzyskać pływalność neutralną w dowolnie wybranym momencie nurkowania. Innymi słowy, nie powinien zanurzać się, ani wynurzać, chyba, że taki ma zamiar. Żeby tak było, nurek musi po pierwsze być dobrze wyważony, czyli posiadać odpowiednią do reszty sprzętu (zwłaszcza skafandra) ilość balastu, po drugie musi rozsądnie używać kamizelki ratunkowo - wypornościowej i/lub suchego skafandra.
Można wynurzać się używając tylko wskazań komputera, jednak o wiele łatwiej i przyjemniej jest robić to przy pomocy naturalnego punktu odniesienia. Nurkując przy rafie koralowej, kończącej się blisko powierzchni lub ponad nią, jest to proste. Wystarczy tylko powoli wynurzać się wzdłuż rafy, podziwiając po drodze piękne widoki, Jednakże należy pamiętać, by na małej głębokości odsunąć się od rafy, żeby nie zostać wrzuconym na jej powierzchnię przez załamujące się fale. Może to utrudnić dostanie się na oczekującą nas łódź a nawet może być niebezpieczne. Gdy nie dysponujemy naturalnym punktem odniesienia, możemy użyć liny opustowej, oznaczającej miejsce nurkowe lub w ostateczności liny kotwicznej naszej łodzi. Jeśli nie możemy wykorzystać również tego typu punktów odniesienia, możemy posłużyć się bojką dekompresyjną. Jest to zwykle parówkowatego kształtu balon, otwarty z jednej strony, który możemy pod wodą napełnić powietrzem i wysłać ku powierzchni, przymocowawszy ją uprzednio do linki rozwijanej z kołowrotka lub małej, lekko obciążonej szpulki. Oczywiście należy pamiętać, żeby nie wypuszczać bojki z głębokości większej, niż długość linki na szpulce. Szpulki są zwykle mniejsze I poręczniejsze niż kołowrotki, jednak można na nie nawinąć zdecydowanie mniej linki. Nurkując w prądach możemy użyć bojki, jako markera, pozwalającego załodze naszej łodzi śledzić nas po powierzchni od momentu rozpoczęcia wynurzenia, jednakże w tym celu lepiej jest posłużyć się kołowrotkiem i wysłać bojkę na powierzchnię z większej głębokości. Należy zawsze planować nurkowanie, łącznie ze sposobem wynurzania jeszcze przed wejściem do wody, żeby ustrzec się jakichkolwiek przykrych niespodzianek.
Siedemnaście lat temu Brytyjski Klub Podwodny (BSAC) zaprezentował swoje Tabele Dekompresyjne 88, zawierające obowiązkowy przystanek na 6 metrach. Wielu brytyjskich nurków narzekało wtedy, że niemożliwe jest zatrzymanie się na takiej głębokości podczas wynurzania. Dowodzi to, jak kiepsko było niegdyś z kontrolą pływalności. Pojawił się wtedy pomysł, by podczas wynurzania utrzymywać lekko ujemną pływalność, wisząc na lince bojki. Grupa nurków z mojego klubu, w reakcji na ten pomysł usłyszała, że nie byłoby to efektywne, gdyż nurkowie byliby miotani przez fale w górę I w dół! Cóż, należy zawsze pamiętać, że głębokość, to odległość od powierzchni wody, mierzona w pionie...
Niezależnie od tego, jaki system przyjmiemy dla stworzenia sobie punktu odniesienia, prawie zawsze najlepiej jest utrzymywać pływalność neutralną. Tylko bardzo doświadczeni nurkowie mają wystarczającą kontrolę i samodyscyplinę, by wynurzać się bezpiecznie w toni, bez punktu odniesienia.
Nitrox i MOD
 Dekompresja z użyciem trapezu i bogatego nitroksu dostarczanego z powierzchni |
Dajmy ciału czas na dostosowanie. To jasne, że jeśli zmniejszymy ilość gazu obojętnego (azotu) w mieszance, którą oddychamy, nasz organizm mniej go zaabsorbuje. I tu właśnie pojawiają się mieszanki nitroxowe. Wdychając mniej azotu narażamy organizm na mniejszy stres. Wygodnym sposobem na osiągnięcie tego efektu jest zastąpienie w mieszance gazów zwanej powietrzem (21% tlenu, 79% azotu) części azotu tlenem. W końcu tlen jest gazem łatwo dostępnym.
Nitrox to powietrze wzbogacone w tlen. Jedynym problemem jest to, że tlen wdychany pod ciśnieniem może być bardzo niebezpieczny, więc zwiększając zawartość tlenu w mieszaninie oddechowej, musimy zmniejszyć ciśnienie, a co za tym idzie głębokość, na której możemy nią bezpiecznie oddychać. W ten sposób pojawia się "maksymalna głębokość operacyjna" mieszanki, czyli MOD. Niektórzy starsi nurkowie, jak ja na przykład, pamiętają głębokie nurkowania z użyciem powietrza jako coś normalnego, lecz dziś przyjmuje się, że MOD dla tej mieszanki to 56 metrów. Federacje nurkowe, stale myślące o konsekwencjach prawnych, zalecają limit głębokości na 40 metrów, a nawet płycej, w zależności od poziomu wyszkolenia nurka. Nie powinniśmy tracić z oczu faktu, że ludzkie ciało przystosowane jest do oddychania powietrzem o zawartości tlenu 21 % (nitrox 21) na poziomie morza. Możemy bardzo poważnie uszkodzić nasz organizm wystawiając go na działanie zwiększonej ilości tlenu i wysokiego ciśnienia przez zbyt długi czas. Wszystkie te informacje zdobyć można podczas podstawowego kursu nitroxowego i nikt nie powinien używać nitroxu do nurkowania bez specjalistycznego przeszkolenia.
Kiedy nurek oddychający powietrzem zaczyna się wynurzać, działające na niego ciśnienie maleje i rozpuszczony w jego tkankach azot zaczyna przedostawać się z powrotem do krwioobiegu. W płucach wraca do postaci gazowej i jest wydychany. Proces ten musi odbywać się powoli, w przeciwnym wypadku azot uwolni się do postaci gazowej jeszcze w tkankach, powodując ich uszkodzenie. Gdy zbliżamy się do powierzchni, zmiany ciśnienia stają się coraz wyraźniejsze. Ciśnienie na 40 metrach wynosi 5 atmosfer a na 30 metrach 4 atmosfery, co daje stosunek 5:4 przy wynurzeniu o 10 metrów. Ciśnienie na głębokości 10 metrów wynosi 2 atmosfery, podczas gdy na 5 metrach panuje ciśnienie 1,5 atmosfery. Wynurzając się tylko o 5 metrów mamy wyższy stosunek różnicy ciśnień - 4:3. Tak więc im bliżej jesteśmy powierzchni, tym ostrożniej powinniśmy się wynurzać. Większość nowoczesnych komputerów nurkowych wymaga wykonania przystanku bezpieczeństwa na głębokości 6 - 3 metrów. Jest to sposób na powstrzymanie nurków przed zbyt szybkim i niecierpliwym osiągnięciem powierzchni, za czym idzie zwiększenie bezpieczeństwa nurkowania.
Nawet podczas odsycania się z azotu, wciąż musimy oddychać. I każdy wdech podczas wynurzania dostarcza organizmowi więcej azotu, który rozpuszcza się w tkankach, w czasie gdy próbujemy pozbyć się gazu już w nich rozpuszczonego. To dość skomplikowany proces. A co jeśli znajdziemy sposób, by zmniejszyć ilość azotu wdychanego podczas wynurzania? To przyśpieszyłoby proces odsycania się z gazu obojętnego.
Gaz dekompresyjny
Z tego powodu niektórzy nurkowie używają bogatszych nitroxów jako "gazów dekompresyjnych". Poprzez przełączenie się na bogaty nitrox (zawierający więcej tlenu i mniej gazów obojętnych, niebezpieczny przy użyciu na większych głębokościach) na małej głębokości, podczas wynurzania (dekompresji), zwiększamy gradient ciśnień pomiędzy azotem rozpuszczonym w tkankach i wdychanym z mieszaniny oddechowej. To powoduje, że zalegający w naszym organizmie azot jest z niego odprowadzany o wiele szybciej.
Oczywiście użycie bogatych nitroxów do dekompresji wymaga dyscypliny, by przełączyć się na oddychanie taką mieszanką na odpowiednio małej, bezpiecznej dla danego gazu głębokości. Oddychanie bogatym nitroxem na zbyt dużej głębokości może skończyć się fatalnie. Przykładowo, nurek przygotowany do zabrania pod wodę odpowiedniej ilości butli, może podzielić proces wynurzania na trzy etapy: może oddychać na głębokości, powiedzmy 50 metrów powietrzem, na 30 metrach może przełączyć się na nitrox 32 i potem na nitrox 50, na 18 metrach. W ten sposób uzyska dużo dłuższy czas denny i krótsze przystanki dekompresyjne, i pozwoli organizmowi płynnie przystosować się do zmian.
Trimix
 Przystanek dekompresyjny w toni - tylko dla bardzo doświadczonych nurków |
Czytając to większość, zwłaszcza świeżo upieczonych, nurków technicznych, podniesie prześmiewczy raban widząc pomysł nurkowania na 50 metrów na powietrzu. Oni uważają, że wszyscy powinni używać trimiksu. Jest to mieszanka, w której zmniejszona została zawartość zarówno azotu, jak i tlenu, poprzez wprowadzenie dodatkowego gazu obojętnego - helu. Hel zmniejsza objawy innego problemu dotykającego nurków na większych głębokościach - narkozy azotowej, jednak znacząco wydłuża dekompresję, gdyż jest bardzo łatwo rozpuszczalny w naszych tkankach.
Żyjąc w uprzemysłowionym kraju, gdzie hel jest łatwo dostępny i możemy sobie na niego pozwolić, wszystko jest w porządku. Jednak nurkowania trimiksowe to zupełnie nowa gra. Niektórzy zawodowi nurkowie starej daty uważają, że w mieszaninie oddechowej nie powinno być w ogóle żadnego azotu, że powinno się używać mieszanki tlenu z helem (heliox), jednak wtedy sprawa komplikuje się nawet jeszcze bardziej i staje się o wiele droższa. Niestety, jeśli popatrzymy na naszą planetę, zauważymy dwie rzeczy. Po pierwsze, przeważająca część jej powierzchni jest niebieska. Po drugie, większość najpiękniejszych miejsc nurkowych w tym błękicie leży z dala od uprzemysłowionych wybrzeży. I dopóki nie założymy, że ten rodzaj nurkowania zarezerwowany jest dla grupy wybrańców, mogących pozwolić sobie na monstrualnie drogie ekspedycje, zabierających ze sobą cały potrzebny zapas helu, pozostaje zawsze możliwość oddychania mieszaniną tlenu i azotu, zmieszanych w proporcjach najlepiej dopasowanych do czekającego nas zadania. Te dwa gazy są dostępne w naszej naturalnej atmosferze a czysty tlen jest łatwiejszy do pozyskania, niż hel.
Komputery
Powietrze może nie jest idealnym gazem dennym, ale jest łatwo dostępne. Jeśli podzielimy nurkowanie na trzy etapy, możemy przyśpieszyć dekompresję, wydłużyć czas denny i spędzić mniej czasu "wisząc na dekompresji" podczas wynurzania. Lecz jak obliczyć czasy dekompresji dla takiego nurkowania? Przy pomocy fizjologa, który stworzy odpowiedni algorytm i specjalisty od elektroniki, który przerobi go na komputer. Tym, czego nam potrzeba jest nitroxowy komputer nurkowy, umożliwiający zmianę ustawień podczas nurkowania tak, by liczył właściwe warunki dekompresji dla używanej aktualnie mieszanki nitroksowej. W momencie zmiany mieszanki, musimy zmienić ją również w komputerze, wybierając odpowiednią spośród ustawionych wcześniej wartości. Przykładami komputerów posiadających takie możliwości są: DiveRite Nitek3 i Nitek Duo, Apeks Quantum i Pulse, Delta P VR2, Cochran Commander, oraz Suunto Vytec i D9. Komputery, które obsługują mieszanki trimiksowe to Delta P VR3 i DiveRite Nitek He.
|
|
|