Kiedy biorę udział w wyprawach nurkowych często ktoś do mnie podchodzi i prosi o pomoc,
z przerażeniem w oczach stwierdzając, iż jego automat "puszcza". Gdy rozmawiamy, zadaję pytanie: "Kiedy automat był ostatnio w serwisie, na przeglądzie?". W odpowiedzi słyszę: "Dawno, nie pamiętam ale chyba trzy lata temu".

Niesamowite jak często zapominamy i bagatelizujemy tak ważną rzecz jak dbanie o swój sprzęt nurkowy. W szczególności dotyczy to zwłaszcza elementu jakim jest automat oddechowy. To przecież dzięki temu małemu urządzeniu możemy swobodnie oddychać pod wodą. To od jego działania, w dużej mierze, zależy nasze bezpieczeństwo. Pomimo tego, tak niewiele o nim wiemy i często o nim zapominamy. Wielu nurków, nawet tych z wieloletnim doświadczeniem, budowę automatu zna tylko ze schematów, często też nie wie jak o nie dbać. No, ale po co się czymś przejmować, jeżeli wszystko działa. "Przykręcam do butli, odkręcam zawór, sprawdzam manometr, naciskam by-pass, leci powietrze i wszystko gra...". Nic bardziej mylnego. Pracując jako serwisant bardzo często spotykam się z przypadkami, kiedy oddaje się automaty do serwisu dopiero wtedy, gdy przestają działać. A potem klienci dziwią się, że trzeba wymienić o-ringi, filtr, szczeliwo - przecież można wymienić tylko samą membranę i też będzie działać...
Postaram się przedstawić kilka podstawowych "świętych zasad" obchodzenia się z automatami oddechowymi, które dla każdego nurka powinny stać się swoistym dekalogiem. Świadomy i odpowiedzialny płetwonurek powinien oddawać automat do przeglądu, przynajmniej raz w roku - i to niezależnie od tego, ile razy był używany. Jeżeli nurkujemy bardzo intensywnie, automat powinien być serwisowany częściej. Jeżeli miałbym określić to w liczbach, to uważam, iż automat należy poddać inspekcji po każdych pięćdziesięciu nurkowaniach, w słodkich wodach oraz po każdych dwudziestu pięciu nurkowaniach, w wodzie słonej. Automat posiada bowiem elementy, które nawet jeżeli nie pracują, ulegają zużyciu. Są to między innymi wykonane z kauczuku uszczelnienia, szybko tracące swoje właściwości.
No tak, ale co to właściwie jest ten przegląd automatu?. Profesjonalny serwis, przeprowadzony w autoryzowanym punkcie, składa się z wielu następujących po sobie czynności:
- Demontaż podzespołów - rozkręcenie automatu na części pierwsze, zdjęcie o-ringów.
Kontrola wzrokowa wszystkich części - sprawdzenie, czy żaden element nie jest mechanicznie uszkodzony lub nadmiernie zużyty. Dodatkowo sprawdzane są wszystkie połączenia automatu z II stopniem, manometrem i kamizelką. Sprawdzany jest stan węży LP i HP.
- Mycie ultradźwiękowe metalowych elementów - mycie części metalowych w specjalnej laboratoryjnej myjce, ultradźwiękowej. Fale ultradźwiękowe usuwają praktycznie wszystkie osady. W urządzeniu stosuje się kąpiel w roztworze octu lub kwasu cytrynowego.
- Czyszczenie części z tworzywa - umycie i odtłuszczenie wszystkich elementów I i II stopnia. Zarówno te metalowe jak i z tworzywa. Robi się to poprzez dokładne wyszorowanie i wypłukanie w płynie, który usuwa zabrudzenia i odtłuszcza.
- Montaż podzespołów - wysuszenie, a następnie wymiana elementów zawartych w serwis kicie, czyli zestawie naprawczym. Założenie o-ringów, wymiana filtrów, membrany, grzybków i szczeliw na nowe. Złożenie wszystkich podzespołów w kolejności jaką podaje producent w specjalnych instrukcjach serwisowych.
- Kontrola szczelności oraz regulacja średniego ciśnienia na I stopniu redukcji.
- Kontrola szczelności oraz regulacja przepływu oraz oporów oddechowych na II stopniu redukcji - całkowity montaż automatu, podłączenie do butli i sprawdzenie szczelności całego układu. Ustawienie, zgodnie z zaleceniami producenta, ciśnienia międzystopniowego na pierwszym stopniu oraz oporów oddechowych i przepływu na drugim stopniu.
Przy każdym przeglądzie serwisowym należy korzystać z oryginalnych części zamiennych, wchodzących w skład, tak zwanego, serwis-kitu. Każdy producent automatów przygotowuje specjalne zestawy przeznaczone do konkretnego modelu automatu (tak jest w przypadku np. Maresa, Aqua Lunga, czy Scubatecha) lub też uniwersalny serwis-kit do pierwszego lub drugiego stopnia, który zawiera części do wszystkich modeli - tak jak robi to Apeks. W takich zestawach serwisowych znajdują się wszystkie wymieniane w automacie elementy: o-ringi o odpowiednim rozmiarze i twardości, filtry wykonane ze spieku węglowego, gniazda, grzybki, śruby i szczeliwa.
Jednak nawet najlepiej wykonany przegląd serwisowy sam w sobie nie zapewni niezawodności automatu. Równie istotna, jak regularne przeglądy, jest nasza dbałość o jego czystość. Chodzi tu zarówno o pierwszy, jak i drugi stopień redukcji. Pomimo, iż są to elementy solidne i zrobione z coraz wytrzymalszych i nowocześniejszych materiałów, nie są odporne na zanieczyszczenia i uszkodzenia mechaniczne wynikające z winy użytkownika. Bo któż z nas nie widział płetwonurka, za którym pod wodą po dnie lub na lądzie po ziemi ciągnie się zapasowy drugi stopień? Bo komu z nas automat nie upadł na ziemię? Bo kto z nas nie przygniótł puszki lub węża drugiego stopnia automatu? Pamiętajmy, iż każde uderzenie, zgniecenie, pęknięcie czy dostanie się zabrudzenia do wnętrza automatu może spowodować, iż nagle przestanie on działać. Nie na darmo instruktorzy powtarzali nam jak mantrę kilka podstawowych zasad dotyczących obchodzenia się ze sprzętem.
- Nie zostawiaj luźnych węży podczas montowania I stopnia do zaworu butli. W tym momencie puszkę automatu najlepiej trzymać w jednej ręce.
- Podczas nurkowania zapasowy automat powinien być tak przymocowany, by nie ciągnął się po dnie.
- Gdy płuczesz automat po nurkowaniu nie naciskaj przycisku by-pass, by woda nie dostała się do wnętrza przez zawór drugiego stopnia.
- Chroń dostęp do wnętrza I stopnia automatu specjalnymi zaślepkami, aby po nurkowaniu żadne zanieczyszczenia nie dostały się do środka.
- Podczas płukania I stopnia po nurkowaniu w słonej wodzie uważaj, aby do jego wnętrza nie dostała się woda.
- Pamiętaj, aby nie wykorzystywać powietrza zawartego w butli do końca. Ciśnienie w butli mniejsze niż 20bar może spowodować rozszczelnienie połączenia pomiędzy butlą, a automatem i zalanie automatu wodą w trakcie nurkowania.
Nie przestrzeganie tych kilku zasad oraz nie serwisowanie automatu odpowiednio często, może spowodować, iż zamarznie on lub co gorsza przestanie podawać powietrze. Serwis zaniedbanego automatu zawsze okazuje się znacznie bardziej czasochłonny (problemy z rozkręceniem części) oraz kilkukrotnie droższy (konieczność wymiany części).

Sprzęt, który jest w złym stanie technicznym, może spowodować sytuacje awaryjną i narazić Was na niebezpieczeństwo. Pamiętajcie więc, aby pomyśleć o wszystkim odpowiednio wcześnie i przygotować Wasz automat do sezonu. Jeżeli serwis i konserwacja automatów oraz dbałość o nie stanie się waszym odruchem bezwarunkowym, to każde nurkowanie będzie się wam kojarzyło z przyjemnością i spokojem.
Piotr Korneli
Serwis CN Nowa AMA