Wkrótce informacje o kalendarium 2012.

Nurkowanie z CN Nowa AMA

Nurkowanie - wyprawy, kursy, oferty, promocje.
Bezpłatny biuletyn informacyjny.
Premumerata biuletynu
 
archiwum i regulamin prenumeraty biuletynu nurkowego
Gałkologia stosowana, czyli Do It Better o automatach oddechowych

Gałkologia stosowana, czyli Do It Better o automatach oddechowych
- "Zawsze ustawiam sobie tego dżinksa na minus, żeby zużywać mniej powierza"...
- "Pływam z maksymalnie skręconym automatem, żeby mi nie zamarzł"...
- "Chyba mam źle wyregulowany automat, bo łatwo mi się wzbudza"...

Tego typu teksty słychać w nurkowych rozmowach bardzo często. Jest faktem, że nurkowie chętniej kupują automaty oddechowe z pokrętłami do regulacji oporów oddechowych i wspomagania i bardzo lubią tymi pokrętłami kręcić. Niestety, przeważnie nie w tę stronę, co trzeba. Faktem jest również, że te wszystkie pokrętła, poza jednym wyjątkiem, są zbędne, gdyż dobrze wyregulowany automat oddechowy nie wymaga żadnych dodatkowych manipulacji, co widać doskonale na przykładzie automatów Maresa, jednych z najlepszych dostępnych na rynku, pozbawionych wszelkich pokręteł i przełączników.


O co więc chodzi z tymi pokrętłami i dlaczego jednym z nich, wyjątkowo, czasem warto pokręcić? Zacznijmy od początku, czyli od tego, jak działa automat oddechowy. Jest to urządzenie, którego celem jest redukcja ciśnienia czynnika oddechowego, znajdującego się w butli nurkowej, do wartości ciśnienia otaczającego nurka, żeby zapewnić równowagę ciśnień pomiędzy tym otoczeniem, a płucami nurka. Dodatkowo konstrukcja automatu zapewnia, że czynnik oddechowy pod ciśnieniem otoczenia wypływa z niego tylko wtedy, gdy nurek tego chce (zaczyna brać wdech) i w ilości takiej, jakiej chce (po zakończeniu wdechu zawór się zamyka). Gałkologia stosowana, czyli Do It Better o automatach oddechowychII stopień automatu składa się z dwóch komór - wodnej, wypełnionej otaczającą nurka wodą (lub, przed zanurzeniem, powietrzem atmosferycznym); oraz powietrznej, zakończonej ustnikiem. Pomiędzy komorą powietrzną II stopnia automatu a wężem średniego ciśnienia znajduje się zawór, który otwierany jest dźwigienką opartą o membranę, oddzielającą komorę powietrzną od komory wodnej. Kiedy po obu stronach tej membrany panuje takie samo otoczenie, pozostaje ona w stanie równowagi i zawór jest zamknięty. W momencie, w którym nurek zaczyna brać wdech, tworzy podciśnienie w komorze powietrznej i membrana wygina się do wewnątrz tej komory, naciskając na dźwigienkę, która otwiera zawór, inicjując napływ czynnika oddechowego do komory powietrznej, dalej do ust i płuc nurka. Dzieje się tak, dopóty, dopóki w komorze wodnej panuje podciśnienie w stosunku do otaczającego środowiska, czyli dopóki nurek "wciąga powietrze". W chwili, w której nurek kończy wdech, ciśnienie w komorze powietrznej zaczyna rosnąć, aż wyrówna się z ciśnieniem otoczenia, co sprawi, że membrana oddzielająca komorę powietrzną od komory wodnej wróci do stanu równowagi, wraz z nią cofnie się dźwigienka i zawór się zamknie. Ten bardzo prosty mechanizm działa dokładnie tak samo we wszystkich II stopniach automatów oddechowych, zarówno tych z regulacjami, jak i bez nich, więc regulacje te nie mają żadnego wpływu na ilość powietrza, która wypływa z butli do płuc nurka podczas wdechu - na to wpływ ma jedynie nurek, biorąc mniejszy, lub większy wdech. Na co więc wpływają pokrętła regulacyjne w II stopniu?

Nurek, aby wziąć wdech z automatu oddechowego, musi przy pomocy swoich mięśni oddechowych wykonać pracę, którą możemy podzielić na dwa etapy. Pierwszy z nich polega na stworzeniu podciśnienia, które otworzy zawór w II stopniu, drugi z nich to utrzymanie tego podciśnienia, aż do zakończenia wdechu. Praca, jaką nurek musi włożyć w otwarcie zaworu uzależniona jest od siły, z jaką grzybek tego zaworu dociskany jest do gniazda, czyli od siły, którą musi pokonać naciskana przez membranę dźwigienka. I tu pojawia się pierwsze pokrętło - regulacja siły docisku grzybka do gniazda. Wpływa ono na pracę, jaką musi wykonać nurek, żeby wziąć wdech - im bardziej pokrętło jest wkręcone, tym mocniej sprężyna dociska grzybek do gniazda, co powoduje, że otwarcie zaworu wymaga stworzenia większego podciśnienia, czyli większej pracy mięśni oddechowych. Wnioski płynące z tego faktu zostawmy sobie na później.

Gałkologia stosowana, czyli Do It Better o automatach oddechowychDrugi etap pracy oddechowej, czyli utrzymanie podciśnienia wdechu, aż do jego zakończenia, można wyeliminować w całości, dzięki zastosowaniu w drugim stopniu urządzenia wspomagającego, które pomaga to podciśnienie zachować, korzystając z prawa Bernouliego. Prawo Bernouliego mówi o tym, że suma ciśnienia statycznego i dynamicznego w danym układzie musi być stała. Jeśli więc uda się przyśpieszyć przepływ gazu przez komorę powietrzną II stopnia, co spowoduje zwiększenie ciśnienia dynamicznego, ciśnienie statyczne (a to ono oddziałuje na membranę w II stopniu automatu) spadnie. Urządzeniem służącym do przyśpieszania płynącego gazu jest dysza, polegająca na zmniejszeniu średnicy kanału, którym gaz płynie - ponieważ będzie musiał przedostać się przez mniejszy otwór, będzie musiał płynąć szybciej. Jeżeli strumień gazu z dyszy, umieszczonej w komorze powietrznej II stopnia automatu skierujemy wprost do ustnika, uzyskamy układ wspomagający, samoczynnie utrzymujący podciśnienie w tej komorze po otwarciu zaworu - nurek nie będzie już musiał "wciągać powietrza" aż do zakończenia wdechu, więc praca, którą wkłada w oddychanie zdecydowanie się zmniejszy. I tu pojawia się drugi element regulacyjny, występujący w II stopniu automatu - raczej nie pokrętło, lecz dwupozycyjna dźwignia, która steruje strumieniem powietrza wydostającego się z dyszy. W ustawieniu "+" (lub w innych modelach "dive"), strumień kierowany jest wprost do ustnika i wspomaganie działa. W ustawieniu "-" (lub "pre-dive"), strumień gazu z dyszy jest dławiony, wspomaganie nie działa i nurek musi utrzymać podciśnienie w komorze powietrznej pracą własnych mięśni oddechowych. Znając już mechanizm działania regulacji w drugim stopniu automatu, możemy przystąpić do wyciągania wniosków, czyli zastanowić się, co nam da kręcenie wystającymi z II stopnia gałkami.

Gałkologia stosowana, czyli Do It Better o automatach oddechowychGałkologia stosowana, czyli Do It Better o automatach oddechowychWielu nurków sądzi, że dzięki maksymalnemu zwiększeniu oporów oddechowych, poprzez zwiększenie docisku grzybka do gniazda w zaworze II stopnia automatu, oraz dzięki zablokowaniu wspomagania utrzymania podciśnienia w komorze powietrznej, zmniejszą zużycie czynnika oddechowego i ochronią automat przed zamarznięciem, ponieważ w ten sposób zmniejszą ilość gazu przepływającego przez automat podczas wdechu. Nie jest to prawdą, ponieważ ilość gazu, która przez automat przepływa jest zależna tylko od tego, jak duży wdech nurek chce wziąć. Co więcej, zwiększenie oporów oddechowych i zablokowanie wspomagania może zwiększyć zarówno zużycie czynnika oddechowego, jak i ryzyko zamarznięcia automatu. Dlaczego? Ponieważ w obu tych przypadkach zwiększa się praca oddechowa nurka, sprawiając, że oddychanie wymaga większego wysiłku. Większy wysiłek prowadzi do większego zapotrzebowania na tlen, a więc albo do pogłębienia wdechów, albo do zwiększenia częstotliwości oddechu, nierzadko do obu tych rzeczy naraz. Co prowadzi do zwiększenia zużycia gazu i zwiększa ryzyko zamarznięcia automatu, poprzez zwiększenie częstotliwości przepływu gazu przez automat oddechowy, co może uniemożliwić jego ogrzewanie się od otaczającej wody. Nie mówiąc już o tym, że zwiększanie oporów oddechowych, które i tak rosną, wraz z głębokością (ponieważ rośnie gęstość czynnika oddechowego), może prowadzić do zadyszki, której następstwa mogą być groźne - zadyszka pod wodą, na większej głębokości może doprowadzić do szybkiej utraty przytomności. Dobrze wyregulowany automat oddechowy to taki, którego użycie wymaga od nurka możliwie najmniejszego wysiłku.

Gałkologia stosowana, czyli Do It Better o automatach oddechowychPo co więc w ogóle w II stopniu automatu są te pokrętła i jak ich używać? Pokrętło docisku grzybka do gniazda zaworu służy do ustawienia tego docisku tak, żeby zawór otwierał się przy jak najmniejszym nakładzie pracy nurka, jednocześnie zamykając się bez problemów po zakończeniu wdechu, czyli powinno być jak się da najbardziej rozkręcone. Natomiast dźwignia sterująca wspomaganiem utrzymania podciśnienia wdechu powinna być w pozycji "+" ("dive"), gdy oddychamy z tego automatu. Gdy automat nie znajduje się w ustach nurka (przed nurkowaniem, lub gdy jest to automat zapasowy), można, a nawet powinno się, ustawić tę dźwignię w pozycji "-" ("pre-dive"), żeby przypadkowe naciśnięcie by-passu nie spowodowało gwałtownego i niepowstrzymanego wypływu czynnika oddechowego z automatu.

Dialog, który miał miejsce wczoraj:

  • "Jak ci się oddychało na tym nurkowaniu?"
  • "Dobrze..."
  • "Nic ci nie zamarzło...?"
  • "Nie..."
  • "Nie zużyłeś więcej powietrza...?"
  • "Nie, nawet mniej niż zwykle... A dlaczego pytasz?"
  • "bo sprawdzając ci sprzęt, przestawiłem ci tego dżinksa na plus..."


Piotrek Gliszczyński, CN Nowa AMA