Baza w Rybakach zakończyła swoją letnią działalność 22.08.2010. Teraz zapraszamy na wyprawy nurkowe w inne rejony

Nurkowanie z CN Nowa AMA

Nurkowanie - wyprawy, kursy, oferty, promocje.
Bezpłatny biuletyn informacyjny.
Premumerata biuletynu
 
archiwum i regulamin prenumeraty biuletynu nurkowego
Jak podejść dużą rybę? - Część I
JAK PODEJŚĆ DUŻĄ RYBĘ? - Część I

Zanim zaczniecie nawet myśleć o zbliżeniu się do dużych morskich zwierząt, musicie je najpierw znaleźć. Większość z nich to gatunki migrujące, dlatego warto przed wyjazdem zorientować się, czego można spodziewać się w danym miejscu w różnych porach roku. A gdy już znajdziemy się u celu naszej podróży dobrze jest skorzystać z usług miejscowego przewodnika, by mieć pewność, że podczas pobytu zobaczymy jak się da najwięcej. Lokalni przewodnicy mają z reguły ogromne doświadczenie i znają miejscową specyfikę i "etykietę". A jest to ważne, ponieważ każde miejsce jest inne.

Rekiny i raje najczęściej widuje się, gdy przybywają do stacji sanitarnej - miejsca, które muszą odwiedzać, by małe, żyjące tam ryby oczyściły ich skórę, zęby i rany z martwej tkanki i pasożytów. Teoretycznie każda ryba może być takim czyścicielem, więc nie dziwcie się, widząc ustniczki, czy nawet rainbow runners płynące za rekinem przez kilka metrów i podgryzające go. W większości przypadków rekiny i raje muszą stale być w ruchu, by dostarczać tlen do skrzeli, więc proces czyszczenia może zajmować raptem kilka sekund. Dlatego pływają one w koło, by powrócić do stacji sanitarnej, więc najlepiej jest przycupnąć w pobliżu, by zobaczyć, jak wracają. Nie należy ich gonić, bo odpłyną, najlepiej przyczaić się blisko dna.

Manty
Jak podejść dużą rybę?Nawet jeśli zdarzyło się wam widzieć mantę, to prawdopodobnie był to tylko moment, kiedy po cichu mijała was w błękicie. A co powiecie na pięć... albo dwadzieścia pięć krążących dookoła was przez pół godziny? Manty najlepiej jest oglądać, gdy pożywiają się na powierzchni morza, lub na stacjach sanitarnych. W pierwszym przypadku wystarczy nam sprzęt ABC, w drugim, oprócz całego sprzętu, potrzebujemy jeszcze wiedzy, jak ich nie spłoszyć.

Stacje sanitarne dają nam największą szansę, żeby zobaczyć manty w dużych ilościach i cieszyć się tym widokiem naprawdę długo, czasem nawet przez godzinę. Ale niezwykle ważne jest, by zachowywać się w odpowiedni sposób, bo inaczej nie pojawią się wcale. Wszystko sprowadza się do tego, by raje oswoiły się z naszą obecnością i spokojnie powróciły do rutynowych czynności.

Bardzo wiele o tym, co manta myśli i zamierza możemy dowiedzieć się obserwując układ jej płetw głowowych. Gdy są one podwinięte nie ma szans, żeby manta zatrzymała się w stacji sanitarnej, zamierza po prostu przepłynąć i może wrócić za chwilę, gdy już przywyknie do naszej obecności. Jedyne, co możemy zrobić, to pozostać w dyskretnym oddaleniu, nie rzucając się w oczy tak bardzo, jak to tylko możliwe. Gdy Manta dojdzie do wniosku, że nie stanowimy zagrożenia, rozprostuje płetwy głowowe i rozpocznie rytuał czyszczenia. Wtedy nadal należy trzymać się od niej z dala, w razie konieczności przytrzymać się martwego kawałka rafy i zachowywać się jak... skała.

Jak podejść dużą rybę?Szukając najlepszego miejsca do podziwiania czyszczących się mant, należy uważać, by nie zbliżyć się za bardzo do stacji sanitarnej - manty mogą wtedy dojść do wniosku, że jesteśmy tam, żeby się oczyścić i będą czekać w oddaleniu na swoją kolej, dopóki nie odpłyniemy. Dobrze jest też ustawić się w prądzie poniżej stacji. Po pierwsze będziemy mieli lepszy widok mniejszym nakładem sił, po drugie nasze bąble nie będą niepokoić obiektów naszego zainteresowania. Manty przeważnie wpływają do stacji sanitarnej pod prąd, więc pozostając w odpowiednim miejscu mamy szansę na to, że będą przepływać nad nami przy każdym nawrocie i coraz bardziej przyzwyczajać się do naszej obecności. Możemy wtedy ostrożnie przybliżyć się i zacząć robić zdjęcia, pamiętając, by pozostać poza terenem stacji.

Każda manta, jak każde zwierze, ma swoją osobowość. Wiele z nich jest niezwykle towarzyskich i podczas spotkań z nurkami jest szczęśliwa, że może sobie z nimi popływać, lecz równie wiele jest bardzo nerwowych, gdy nas widzi. Jeśli założymy, że wszystkie manty są nieśmiałe i nie będziemy się im narzucać, to mamy większe szanse na niezapomniane przeżycia. Bardzo pomocne w podglądaniu mant i innych dużych morskich stworzeń są rebreathery, choć czasem zdarza się, że manty wręcz szukają nurków, by pobawić się w jacuzzi w chmurze wydychanych bąbli! Nie próbujcie dotykać mant - to pewna gwarancja, że się wystraszą i odpłyną. Czasem pokusa dotknięcia manty jest bardzo silna, zwłaszcza, gdy jest ich więcej niż nas, nurków. Wtedy potrafią pływać dookoła nas bardzo blisko. Manty są z natury ciekawe i jak tylko upewnią się, że nie stanowimy zagrożenia, będą chciały się nam dobrze przyjrzeć, z bliska.

Jak podejść dużą rybę?Gdy manty pożywiają się tuż pod powierzchnią wody, najlepiej spokojnie czekać w sprzęcie ABC, aż podpłyną bliżej. Zwykle przepływają przez swoje "łowisko" pod prąd, potem zataczają pętlę i wracają do miejsca startu. Spróbujcie rozpracować ich trasę i zająć najdogodniejszą pozycję do obserwacji. Jeśli w miejscu, które wybierzemy będzie dużo pożywienia (manty żywią się głównie planktonem), manty przestaną być płochliwe i nie będą na nas zwracać uwagi. Może się również zdarzyć, że będą się przepychać, żebyśmy zeszli im z drogi!

Im większy stosunek mant do nurków, czy powierzchniowych podglądaczy, tym lepiej. Samotna manta tylko przemknie jak duch i szybko zniknie, ale stado złożone z dwudziestu sztuk nawet nie zwróci na nas uwagi. Oglądając manty z powierzchni treba przygotować się na nieco pływania i dobrze jest ubrać się w skafander, gdyż plankton, którym żywią się manty morze być parzący.

Manty spotkać można okazjonalnie, bądź sezonowo w większości mórz tropikalnych, jednak największe szanse mamy na Malediwach, w Tajlandii, na Hawajachi, na wyspie Yap i w Mexyku (Morze Corteza).

Rekiny wielorybie
Jak często zdarzyło się Wam słyszeć takie zdanie "Powinniście być z nami w zeszłym tygodniu, kiedy widzieliśmy na tej rafie rekina wielorybiego"? Frustrujące, prawda? Rekiny wielorybie występują w bardzo wielu miejscach na świecie, jednakże w większości z nich tylko sezonowo (czasem tylko przez tydzień czy da w roku), więc upewnijcie się, że wybraliście odpowiednie miejsce i czas. I oczywiście dobrego przewodnika.
Zawsze jednak pozostaje problem znalezienia rekinów wielorybich. Czasem wykorzystuje się do tego samoloty zwiadowcze lub łodzie patrolowe, niektórzy po prostu krążą dookoła najczęściej odwiedzanych przez rekiny raf. Czasem szczęście dopisuje i wypatrywany gigant pojawi się w pobliżu. Wiedząc, czego się spodziewać, możemy przygotować się, by skorzystać jak najwięcej na takim spotkaniu.

Jak podejść dużą rybę?Rekiny wielorybie podpływają blisko rafy by się oczyścić z pasożytów i martwej tkanki, by ogrzać się na płytkiej wodzie oraz by się najeść. Duża koncentracja planktonu, będącego ich głównym pokarmem powoduje spadek przejrzystości wody, więc oglądanie rekinów podczas posiłku wymaga trochę pracy. Stacje sanitarne dla rekinów wielorybich to przeważnie obszary z licznymi koralowymi wychodniami lub długimi przybrzeżnymi rafami, pełnymi usłużnych czyścicieli. Rekiny meandrują od jednej rafy do drugiej i sam proces czyszczenia może być właściwie niedostrzegalny.

Gdy uda się wam spotkać rekina, podążajcie za przewodnikiem i bądźcie czujni. Pojawiają się one na rafie zwykle blisko krawędzi, więc łatwiej je spotkać na pięciu niż na trzydziestu metrach. Dostrzeżenie rekina wielorybiego jest możliwe przeważnie tylko z niewielkiej odległości, ze względu na słabą widoczność. Możemy go śledzić, lecz ostrożnie, żeby nie spłoszyć - należy pamiętać, że one potrafią pływać naprawdę szybko. Trzeba też pilnować głębokości, żeby nie zapuścić się za daleko. Nie należy przepływać przed jego głową, gdyż natychmiast ucieknie w głębiny. Lepiej też trzymać się z dala od ogona, bo potrafi nieźle poturbować... I oczywiście nie powinno się go dotykać.
Zdarza się, że rekin chce zlustrować swoje towarzystwo w postaci nurków i odwraca się, żeby im się dobrze przyjrzeć, zanim popłynie dalej. Czasami po takiej lustracji rekiny wydają się być zadowolone z takiego towarzystwa i kręcą się razem z nurkami przez jakiś czas, próbując nawet zjadać wydychane przez nich bąble. Niestety po pewnym czasie zawsze oddalają się w niedostępne dla nas głębiny.

Na powierzchni należy rozglądać się za cieniem kontrastującym z kolorem wody. Bardzo pomocne mogą być spolaryzowane okulary przeciwsłoneczne. Gdy go dostrzeżemy, należy ustawić łódź około 30 metrów powyżej niego (w prądzie), założyć maskę, fajkę i płetwy i wśliznąć się do wody. Na łodzi powinien znajdować się obserwator, mogący nakierować nurków na cel i czuwający nad tym, żeby łódź nie podpływała za blisko.
Będąc już w wodzie trzeba odpłynąć od łodzi i czekać, aż rekin podpłynie do nas. Są to zwierzęta ciekawe z natury i zwykle tolerują obecność ludzi w wodzie, dopóki nie pływamy im przed nosem i nie dotykamy ich. Jeśli będziemy mieć szczęście, rekinowi spodoba się oglądanie nas i będzie krążył dookoła godzinami - dużo dłużej, niż będziemy w stanie wysiedzieć w wodzie. Jeśli się mu nie spodobamy, to odpłynie w głębiny i nic na to nie poradzimy.

Rekiny wielorybie bardzo często interesują się małymi łodziami (8 - 12 metrów), prawdopodobnie szukając pary, albo towarzystwa. Zdarza się, że płyną za takimi łodziami przez kilka godzin.

Największe szanse na spotkanie rekinów wielorybich mamy na Malediwach, Seszelach i Belize oraz w Ningaloo (zachodnia Australia), Tajlandii, Kenii i Mozambiku. W większości z tych miejsc występują one tylko sezonowo, od dwóch miesięcy do dwóch tygodni w roku, tylko na Malediwach można na nie trafić przez cały rok. Początek sezonu jest całkowicie nieprzewidywalny, więc planując podróż należy liczyć się z rozczarowaniem. Przy dużym szczęściu można spotkać rekina wielorybiego w Morzu Czerwonym.

Anne-Marie Kitchen-Wheeler

JAK PODEJŚĆ DUŻĄ RYBĘ? - Część II