Życie we dwoje to nieustanne utrzymywanie się na powierzchni rozszalałego oceanu. Nie ma znaczenia, jak heroicznie walczyć będziemy o haust powietrza i promień światła; i tak wiadomo, że prędzej czy później przykryje nas fala kryzysu lub rozszarpie rekin zwątpienia.
Metafora pogrążania się w topieli jako sposobie na opisanie niewygody wspólnego bytowania obecna jest także w naszym języku codziennym. Kto nigdy nie usłyszał od życiowego partnera: "potrzebuję oddechu, bo się przy tobie duszę", "nasz związek osiągnął dno" lub chociażby "zalewa mnie cholera!", niech pierwszy rzuci we mnie inflatorem.
Owszem, jak powiada Poeta: miłość jest podróżą. Problem w tym, że z niejasnych przyczyn Poeta przemilcza, iż jest to podróż w głąb, przy zmieniających się niekorzystnie warunkach ciśnieniowych i bez możliwości respiracji. Czy można temu zaradzić, a jeżeli tak, to w jaki sposób? Od wieków głowią się nad tym ludzie światli i wrażliwi.
Dziś nie ma wątpliwości, że jedno z najlepszych rozwiązań jest dziełem Jacka Paradowskiego. Ów nieobojętny na traumę istnienia i przepełniony humanizmem myśliciel z początku XXI wieku, proponuje, byśmy - skoro każdy związek, któremu wygasła gwarancja, kończy się zejściem pod powierzchnię - czynili to w sposób świadomy i przygotowany. A zatem: jeśli i tak na co dzień nasze życie pełne jest masek, aparatów, ciężarów, a nierzadko i butli, Paradowski proponuje, byśmy z ich dobrodziejstwa korzystali nie w chaosie, lecz w sposób uporządkowany: budując z nich mechanizm, który pozwoli nie tylko przetrwać w niesprzyjającym człowiekowi środowisku, ale nawet dostrzec w nim piękno.
Andrzej Saramonowicz
Wstęp
Pomysł napisania artykułu o nurkowaniu w parach (pozostających w związku uczuciowym), przerodził się w czyn bez najmniejszego wahania. Po pierwsze, wiem z autopsji jakie emocje budzi takie nurkowanie i jak potrafi być przyjemne, po drugie jako instruktor szkoły nurkowania mam okazję często obserwować to piękne i specyficzne zjawisko socjologiczne w stopniu dalece przekraczającym moje osobiste doświadczenia.
Skąd się biorą pary nurkowe?
Bohaterem pierwszego, najczęściej spotykanego scenariusza jest On, nurkujący przed poznaniem Jej. O ile na pierwszych randkach sprawa nurkowania jest przedstawiana jedynie w kontekście ekstremalnego wyczynu i niecodziennego hobby mającego budzić uznanie i podziw, tak w miarę rozwoju znajomości nurkowanie nabiera charakteru priorytetowego i coraz bardziej jednoznacznie określa formę spędzania przez Niego wolnego czasu. Ona może zaakceptować samotne weekendy lub pełna obaw i poświęcenia skorzystać z jego zaproszenia (szczęściara) do nauki nurkowania. Nie biorąc w tej chwili pod uwagę zakończenia całej historii, początek wydaje się być obiecujący. Jest szansa na wspólne spędzanie czasu przy jednoczesnym zachowaniu, bez większego wysiłku z jego strony, dominującej roli mężczyzny.
Niezwykle dramatycznym scenariuszem jest sytuacja odwrotna. Ona już nurkuje i stara się zainteresować swoim hobby partnera. Jeżeli jest doświadczona i nie daj Boże nurkowała już na nitroksie, w suchym skafandrze lub z butlami bocznymi, czekające na Niego pasmo upokorzeń jest niezmierzone. Tu trzeba naprawdę wielkiej miłości i dystansu do tego, co mówią koledzy. Ale udaje się. Sam byłem świadkiem. Jeden raz.
Kolejna możliwość to spotkanie się dwojga już nurkujących osób. Jeżeli nastąpi aprobata wyglądu zewnętrznego (najlepiej połączona z fascynacją) oraz wzajemna akceptacja organizacji nurkowych (najlepiej połączona z tolerancją) zaczyna się rytuał dyskretnego poznawania potencjału partnera. Kto jakiego używa automatu (i dlaczego), jak posługuje się kompasem, czy ma długi inflator? Wszystkie tego typu informacje są niezbędne dla funkcjonowania zdrowego związku. Wśród najbardziej konserwatywnych par obserwuje się całkowitą utratę zainteresowania już na etapie rozpoznawania sprzętu. Jeżeli jednak partnerzy przejdą tę fazę zalotów szczęśliwie, czeka ich najtrudniejsza próba: konfrontacja umiejętności pod wodą. Drogie Panie - w imię Waszego szczęścia uznajcie Go za lepszego a przynajmniej głośno pochwalcie po wyjściu z wody! Dobrze, kiedy na brzegu świadkami uwielbienia nowego partnera będą osoby, na przyjaźni których Wam zależy. Od tej pory zawsze mogą liczyć na życzliwą gościnę w Waszym przyszłym domu.
Najlepiej rokująca na przyszłość sytuacja to spotkanie dwóch początkujących osób, niezależnie od siebie zainteresowanych nauką nurkowania. Wspólny kurs i wspólne przebywanie w żenujących okolicznościach stanowią silne podstawy na przyszłość i skutecznie, jak nic innego na świecie, uczą tolerancji dla ułomności ukochanego partnera. Zbyt ciasny skafander ściągany z dwóch nóg jednocześnie przez innych uczynnych kursantów, układ włosów (tak go nazwijmy) tuż po zdjęciu kaptura lub dźwięki wydawane przez fajkę w czasie płynięcia po powierzchni, przygotują partnerów na ewentualne inne, późniejsze negatywne bodźce wzrokowo-słuchowe i zagwarantują przez długie lata szczęśliwy, pełen zrozumienia i odruchów udzielania natychmiastowej pomocy związek.
Wspólne planowanie
Proces organizacji wyjazdu nurkowego, który ma być zrealizowany przez parę związaną ze sobą emocjonalnie należy do jednych z najtrudniejszych wyzwań logistycznych stawianych przed nurkowaniem rekreacyjnym. Szczególnie wysoki poziom komplikacji towarzyszy parom o dłuższym stażu przebywania ze sobą. Wypracowane przez lata wzajemna znajomość i zaufanie pozwalają na stawianie przed partnerem najwyższych wymagań i bezkompromisowość w ocenie ich realizacji.
Obowiązki, które spoczywają na każdym z partnerów można podzielić na jednoznaczne i niejednoznaczne. Poniższa tabela ilustruje znaczenie tego prostego podziału na przykładowych, wybranych czynnościach związanych z przygotowaniem wyjazdu.
| Jednoznaczne obowiązki mężczyzny |
Jednoznaczne obowiązki kobiety |
| Ustalenie pory wyjazdu. |
Dopasowanie wszystkich codziennych obowiązków do pory wyjazdu. |
| Niechętna akceptacja korekty pory wyjazdu. |
Niezbędna korekta pory wyjazdu. |
| Wybór miejsca przygody. |
Zgromadzenie informacji o adresie docelowym, warunkach zakwaterowania i wyżywienia. Mapy, oferty itp. |
| Kupno piwa (możliwość kupna po drodze na stacji benzynowej). |
Prowiant na drogę, przekąski po nurkowaniu, termos, napoje, coś słodkiego na wieczór. |
| Szybkie spakowanie automatu i kamizelki kobiety. |
Spakowanie bez ograniczeń ilościowych niezbędnych w trudnych warunkach klimatycznych kosmetyków. |
| Staranne spakowanie własnego automatu i kamizelki. Niewykluczony dłuższy przegląd i smarowanie uszczelnień. |
Spakowanie ubrań dla dwojga. Niewykluczona naprawa jego ulubionej bluzy z logo technicznej organizacji nurkowej. |
| Spakowanie swojego suchego skafandra. |
Spakowanie swojego mokrego skafandra. |
| Spakowanie narzędzi. Niewykluczona inwentaryzacja. |
Spakowanie swoich butów i rękawic dla dwojga. |
| Spakowanie swojego komputera nurkowego. Pilne ściągnięcie najnowszego oprogramowania na PC. |
Wspomnienie o chęci posiadania własnego komputera. |
| Spakowanie lornetki. |
Zapakowanie wszystkiego do toreb nurkowych tak by się zmieściło. |
| Zniesienie toreb do auta. |
Dwukrotny powrót do domu po niezbędne rzeczy. |
| Niejednoznaczne obowiązki mężczyzny i kobiety |
| Zabranie dokumentów nurkowych |
| Zabranie dokumentów auta i jego prawa jazdy. Jej prawo jazdy jest zbędne, bo wyjazd nurkowy to wyprawa terenowa. |
| Spakowanie męskiego ocieplacza do suchego skafandra. Według niego to raczej jej obowiązek, bo ostatnio go prała i na pewno wie gdzie jest... |
Wspólne nurkowanie
Przygotowanie i realizacja samego już nurkowania nie podlega niestety tak prostemu podziałowi obowiązków. Indywidualne upodobania partnerów, rola jaką każde z nich pełni w związku, chwilowy nastrój (częściej dotyczy kobiet) oraz mylne poczucie własnych umiejętności (częściej dotyczy mężczyzn) powoduje rotację obowiązków a one same niespodziewanie zmieniają charakter z jednoznacznego na niejednoznaczny. Nieprzewidywalność tego procesu jest istotnym zagrożeniem dla nurkującej pary i stanowi główne źródło niepokoju instruktorów odpowiedzialnych za przebieg nurkowania. Tym razem pary o długim stażu współżycia zasługują na obiektywną pochwałę. Po przybyciu w nowe, towarzysko atrakcyjne miejsce, najczęściej doświadczeni partnerzy izolują się od siebie, osiągając jednocześnie zadowalający z punktu widzenia bezpieczeństwa nurkowania poziom samodzielności.
Aby zmniejszyć prawdopodobieństwo wypadku pod wodą oraz nadać symbiozie partnerów akceptowalny dla otoczenia charakter, przedstawię poniżej swój punkt widzenia na niektóre subtelności procesu prawidłowego przygotowania nurkowania. Uczynię to w formie bezpośredniego zwracania się do osoby zainteresowanej, licząc na bardziej dynamiczne i błagalne zabarwienie mojej wypowiedzi.
Przyniesienie sprzętu z samochodu.
Pozwól mu przynieść większość rzeczy, ale koniecznie wyczuj moment, w którym powinnaś się włączyć do akcji. Lepiej nie popsuć dnia na samym początku.
Rozłożenie rzeczy
Pozornie pozwól mu mieć na to wpływ, ale wiadomo, że lepiej będzie, kiedy to Ty zdecydujesz gdzie co położyć żeby było praktycznie i wygodnie.
Montaż sprzętu
Będzie Cię kusiło, żeby udzielić jej tysiąca dobrych rad, ale powstrzymaj się. Nie musisz też syczeć ze zniecierpliwieniem, kiedy po raz kolejny nie udaje jej się wpiąć wężyka do inflatora. Dzięki Bogu jej dłonie są delikatniejsze od Twoich. Bądź pewien, że sobie poradzi. Jednak w sytuacji, kiedy od początku poddaje się licząc tylko na Ciebie, bądź twardy. Wyręczając we wszystkim ukochaną utwierdzasz ją w braku wiary we własne siły. Dodatkowo pamiętaj, że obserwują Cię inni...
Kontrola sprzętu
Z natury rzeczy jesteś uważana za bardziej dokładną i staranną. Wykorzystaj to. Sprawdź sama swój sprzęt i dyskretnie zerknij na konfigurację partnera. Jeżeli zauważysz u niego błąd, zwróć mu dyskretnie uwagę, ale tak by nikt obcy tego nie słyszał (dobra rada). Zapisz to zdarzenie w pamięci do wykorzystania na przyszłość. Jeżeli pragniesz rozkwitu Waszego związku poproś, aby partner również skontrolował Twój sprzęt. Z zainteresowaniem wysłuchaj jego uwag. Postaraj się sama ocenić czy są istotne.
Zakładanie skafandra mokrego
Jeżeli jako para jesteście wyposażeni w skafander mokry i suchy, pogódź się z tym, że to Ty będziesz nurkowała w mokrym. Takie jest życie i przyjmij to z godnością. Ustalamy, że mokry skafander lepiej podkreśla piękno kobiecej sylwetki, tak? Przy zakładaniu skafandra nigdy, ale to przenigdy nie okazuj zdziwienia, że skafander po zimie stał się ciasny. Po prostu raz, dwa wślizgnij się w niego zmysłowym, wężowym ruchem starając się ukryć łzy.
Zakładanie skafandra suchego
Zawsze towarzyszy mu wymagające wprawy, rytualne zapięcie gazoszczelnego suwaka. Masz dwie możliwości: poproś o pomoc ją albo instruktora o powszechnie uznanym autorytecie (im bardziej uznany tym lepiej). Poproszenie kolegi o niedostatecznie wysokich uprawnieniach nurkowych może ją urazić. Na wszelki wypadek, parę dni przed wyjazdem porozmawiajcie w wolnym czasie (tak od niechcenia) o technice zapinania suwaka w suchym skafandrze. Jeżeli planujesz zakończyć Wasz związek poproś o pomoc inną kobietę znajdującą się w pobliżu.
Zakładanie sprzętu
Wystarczy, że dobrze sobie wszystko przygotujesz a będziesz w stanie bez problemu sama założyć sprzęt. Tym niemniej pamiętaj, że nie zostałaś stworzona do dźwigania ciężarów i bez skrępowania proś o pomoc. Unikniesz w ten sposób kontuzji a jemu dasz poczucie bycia wciąż potrzebnym.
Zabezpieczenie maski przed parowaniem
Chociaż można uznać ten gest za symbol najwyższej zażyłości i oddania radziłbym Wam obojgu, aby każdy sam pluł do swojej maski.
Wejście do wody
Kiedy wejdziesz do wody pierwszy, uzna Cię za gbura. Kiedy wejdziesz zbyt późno, zrobisz z siebie ciapciaka. Jest to tak bardzo skomplikowane, że najprościej będzie, kiedy postarasz się wchodzić do wody równocześnie ze swoją partnerką otaczając ją rozsądną opieką.
Asekuracja
Pamiętajcie, że piękno nurkowania polega na mądrym tworzeniu swobody w wodzie. Podkreślam słowo swoboda. Poświęćcie przed wyjazdem jakiś wieczór na rozmowę by wreszcie dowiedzieć się czego Wasz partner oczekuje od nurkowania. Pamiętajcie, że każdy ma prawo do zabrania głosu.
Poleganie na prowadzącym
Pomimo, że obserwujesz ją kiedy śpi, wiesz dlaczego nie lubi szpinaku i które filmy wzruszają ją do łez, może się zdarzyć, że prowadzący grupę instruktor będzie wiedział lepiej czego Twoja partnerka potrzebuje pod wodą. Zaufaj mu.
Pływalność
Trzymająca się pod wodą za ręce para to jeden z najsłodszych widoków, jakie można zaobserwować w okrutnej i niebezpiecznej toni wodnej. Nie miejcie żalu do partnera, kiedy wyszarpnie z Waszego uścisku rękę by sięgnąć do infaltora i skorygować kompletnie utraconą pływalność.
Wyjście z wody
Ponieważ nie grozi już Wam niebezpieczeństwo, możesz być bardziej szarmancki. Podziękuj swojej partnerce i pomóż jej wynieść ciężkie rzeczy z wody. Nie pozwól by wyprzedził Cię instruktor, bo możesz tego później żałować...
Omówienie nurkowania
Powinniście ograniczyć się tylko do wypowiadania komplementów. Oczywiście konstruktywna krytyka jest pożądana, ale warto wykorzystać szansę jaką dostaliście wykupując usługę instruktorską. Profesjonalista omówi to lepiej i dokładniej, Wy nie będziecie musieli robić sobie nawzajem przykrości a wracając do domu będziecie szczęśliwie zjednoczeni nienawiścią do wspólnego wroga.
Podsumowanie
Oczywiście, że ten nieco ironiczny artykuł ma za zadanie w sposób złośliwy zwrócić uwagę na typowe błędy, do jakich może dochodzić w sytuacji nurkowania z życiowym partnerem. Jeżeli jego lektura zainspiruje Was do wspólnej analizy swoich zachowań uznam z satysfakcją, że moja misja dydaktyczna została spełniona.
Ale tak naprawdę wszystko, co napisałem powyżej jest pełnym ciepła hołdem złożonym nurkującym parom. Uznaniem i podziękowaniem za ich starania, kompromisy i poświęcenie w imię przebywania z najbliższą osobą. To właśnie te wspaniałe różnice w potrzebach, zachowaniach i oczekiwaniach obu płci tworzą niezwykłą kolorystykę jednego z najpiękniejszych wspólnych doznań - nurkowania w parze...
Jacek Paradowski
p.s. W znakomitej większości treścią niniejszego artykułu nie są opinie autora a jedynie jego obserwacje.