|
Co już jest sytuacją awaryjną?
 Definicja takiej sytuacji nie jest jednoznaczna i zależy od warunków w jakich do niej dochodzi oraz założonego planu nurkowania. Np. awaria latarki zabranej na nurkowanie dzienne z zamiarem podświetlania rafy i wydobywania jej naturalnych barw jest zupełnie nieistotna w porównaniu z nagłą niesprawnością latarki w ciemnej przestrzeni wewnątrz wraku. Bardzo drobna niedogodność jaką jest przeciekanie maski nie będzie miała absolutnie żadnego wpływu na przebieg nurkowania osoby doświadczonej, natomiast potrafi wywołać groźną w skutkach panikę u niektórych początkujących nurków. Tak więc można powiedzieć, iż każde wydarzenie niezgodne z planem nurkowania, zaskakujące i niepożądane, wywołujące wątpliwości lub niepokój nurków jest sytuacją awaryjną, którą trzeba niezwłocznie rozwiązać.
Czy istnieje standard ratownictwa nurkowego?
Standardowe procedury ratownicze to zbiór następujących po sobie czynności opracowany na podstawie zbieranych doświadczeń oraz statystyki dotychczasowej skuteczności. Warto zwrócić uwagę właśnie na znaczenie statystyk. Oceniając np. skuteczność danej procedury do pojedynczego wybranego przypadku może się zdarzyć, iż słusznym wydaje się jej modyfikacja, tak aby całkowicie dostosować postępowanie do analizowanej sytuacji. Jednakże skuteczność potwierdzona w dużo większej liczbie przypadków decyduje, iż procedurę traktuje się jako standard i stosuje w formie zalecanej. Dodatkową zaletą stosowania standardów w ratownictwie jest wspomaganie ratownika poprzez zwolnienie go od podejmowania decyzji w sytuacjach dla niego wątpliwych. Działanie w stresie mogłoby często powodować rozstrzygnięcia niewłaściwe. Zadaniem ratownika jest wykonanie procedury w najlepszy możliwy sposób czyli zgodny ze standardem.
Niezwykle cenne są procedury uniwersalne, czyli takie które można z powodzeniem stosować w ten sam sposób w różnych przypadkach nie tracąc czasu na wybór jednej spośród wielu innych. Dodatkowo, działanie ratownika w sytuacji realnej opiera się na odruchach a te najłatwiej utrwalić kiedy przebiegają według jednego, jak najbardziej spójnego algorytmu.
Pomimo, iż opisywane we wcześniejszych częściach artykułu przypadki różniły się przyczynami, uważny czytelnik zauważył, iż postępowanie ratownicze było zawsze bardzo podobne. Pojawiały się lub znikały poszczególne fragmenty, tak by postępowanie dostosować do konkretnego przypadku jednakże kluczowe elementy i rdzeń zostawał niezmienny. Celowo użyto nawet tych samych zwrotów i określeń aby zwrócić uwagę właśnie na powtarzalność procedury bez względu na przyczynę powstania sytuacji awaryjnej. Celem takiego przedstawienia problemu było tworzenie i przekazanie czytelnikowi uniwersalnego algorytmu wygodnego do zrozumienia i zastosowania. Obarczanie ratownika wieloma procedurami istotnie różniącymi się kolejnością postępowania, układem rąk i ciała, momentem rozpoczęcia akcji ratowniczej itp. niezwykle często doprowadza do bezradności ratownika i braku zdecydowania w rzeczywistej sytuacji awaryjnej lub wyboru procedury niewłaściwej dla danego przypadku. Im postępowanie jest bardziej proste i jednoznaczne tym większa szansa na jego skuteczne przeprowadzenie. Im więcej jest wspólnych elementów niesienia pomocy tym łatwiejszy jest proces uczenia się ratownika i możliwość zastosowania procedury w trybie odruchowym.
Podane w poprzednich częściach artykułu procedury mogą być oczywiście dowolnie modyfikowane ale główną intencją ich zapisu była sugestia aby ich stosowanie było przemyślane i konsekwentne. Każda zmiana musi być odniesiona do warunków rzeczywistych i uwzględniać najważniejsze czynności niezbędne do zapewnienia bezpieczeństwa poszkodowanemu.
Aby stosowane przez ratownika procedury były skuteczne muszą być tworzone w zgodzie z wieloma innymi elementami. Po pierwsze - konfiguracja sprzętowa ratownika. Stosowane postępowanie ratownicze oraz wyposażenie ratownika występują w układzie zwrotnym, w którym ich wzajemny wpływ na siebie wymusza zmiany w czynnościach lub/i w konfiguracji sprzętowej. Umiejscowienie latarki, dostęp do przyrządów pomiarowych, możliwość obsługi urządzeń wypornościowych czy ułożenie automatów mogą w niekorzystnej konfiguracji całkowicie uniemożliwić przeprowadzenie akcji ratowniczej. Po drugie - trening. Każda akcja ratownicza może być skuteczna jedynie wtedy kiedy zostanie poprzedzona wielokrotną symulacją w trybie szkoleniowym. Ćwiczenia praktyczne to bezcenny materiał do wypracowania własnych procedur weryfikowanych empirycznie. Po trzecie - realna samoocena. Korzystanie ze standardów, które przekraczają umiejętności techniczne ratownika lub jego możliwości psycho-fizyczne jest z góry skazane na niepowodzenie.
Tak więc dobrym ratownikiem jest nurek, który posługuje się pełnymi procedurami uwzględniającymi opisane powyżej elementy. Ze względu na ich wzajemny wpływ, proces tworzenia pełnego, skutecznego algorytmu jest długotrwały i wymaga od ratownika ciągłej pracy związanej z modyfikacją sprzętu, podnoszeniem swoich umiejętności, oceny własnych działań, wyciągania wniosków i wdrażania ich do stosowanych przez siebie standardów.
Jak życzyć sobie szczęścia?
Od właściwego przygotowania nurkowania zależeć będzie w decydującym stopniu jego bezpieczeństwo. Jak wskazuje analiza wypadków nurkowych, do większości z nich nie doszłoby gdyby zanurzenie poprzedziły odpowiednie czynności. Mówi się, że większość wypadków powstaje już przed nurkowaniem, na powierzchni.
Jednym z najważniejszych zagadnień prawidłowego przygotowania nurkowania jest dobór balastu. Jego właściwa wartość to bezpieczeństwo, komfort i przyjemność nurkowania. Absolutnie nie wolno dopuszczać do sytuacji, w której nurek zabiera zbyt dużą ilość balastu licząc na wyporność swojej kamizelki. Ilość balastu powinna zapewniać nurkowi na powierzchni (z pustą kamizelką) pływalność zerową. Fakt ten należy sprawdzić wykonując stosowną próbę na powierzchni wody. Każda zmiana sprzętu, akwenu (słodkowodny lub słonowodny) czy wagi ciała powinna sprowokować do wykonania próby i precyzyjnego doboru wartości obciążenia. Bardzo wiele wypadków nurkowych było wynikiem pośpiesznego, orientacyjnego doboru balastu nie popartego próbą pływalności. Nurek powinien mieć możliwość wygodnego, szybkiego i nie przypadkowego pozbycia się balastu pod wodą w sytuacji tego wymagającej. Planując konfigurację balastu należy wystrzegać się bezkrytycznego i bezpośredniego przenoszenia rozwiązań dedykowanych do zupełnie innego typu nurkowań.
Kolejnym elementem prawidłowego przygotowania nurkowania jest sprawdzenie działania sprzętu jeszcze na powierzchni. W kontekście niniejszego artykułu szczególnie istotne będą urządzenia wypornościowe. Należy sprawdzić ich zasilanie, prawidłowe działanie zaworów dodawczych, szczelność zaworów upustowych oraz możliwość ich otwierania.
Niezwykle istotna jest znajomość konfiguracji i typu sprzętu partnera. Należy się z nim zapoznać na tyle dokładne by móc go obsłużyć w sytuacji awaryjnej. Do ewentualnego przeprowadzenia akcji wydobywczej niezbędna będzie znajomość rozmieszczenia zaworów dodawczych i wypustowych oraz metoda wyrzucania balastu.
Każde nurkowanie powinno być poprzedzone przystankiem kontrolnym. Polega on na zatrzymaniu się grupy podczas zanurzania na głębokości 3-5 metrów i samodzielnym oraz partnerskim sprawdzeniu działania poszczególnych elementów wyposażenia. To również okazja do ponownego sprawdzenia poprawności doboru balastu. Znaczenie przystanku kontrolnego jest nie mniejsze niż przystanku bezpieczeństwa czy przystanku dekompresyjnego i powinno być traktowane jako procedura obowiązkowa.
To tylko niektóre z elementów na które trzeba zwrócić uwagę przed nurkowaniem. Warto zawsze wyobrazić sobie najczęstsze, możliwe sytuacje awaryjne i zadać pytanie: czy przygotowanie nurkowania zapobiega ich powstawaniu? Czy przygotowanie nurkowania umożliwia ich skuteczne rozwiązanie?
O ile zrozumiałe może być niewłaściwe działanie pod wodą kiedy nurek znajduje się w realnej sytuacji zagrożenia życia, ulega strachowi i panice, tak zaniedbanie właściwego przygotowania na powierzchni to świadome kuszenie losu i prowokowanie nieszczęścia.
Jest tylko jeden sposób ochrony przed wypadkami: na każde nurkowanie zabierać ze sobą amulet chroniący przed złymi duchami. Amulet wykonany z umiejętności, pokory i wyobraźni...
Tekst: Jacek Paradowski
Rys: Dominika Matecka
Część I - Gdy zabraknie powietrza...
Część II - Gdy zamarznie automat...
Część III - Gdy trzeba wydobyć płetwonurka...
Część IV - Gdy partnera dopadną strachy...
Artykuł był drukowany w Magazynie Nurkowanie 6/2006 i jest zamieszczony na naszej stronie za zgodą Redakcji MN.
|