Zapraszamy do bazy w Rybakach: 695-661-092, rybaki@nowa-ama.pl

Nurkowanie z CN Nowa AMA

Nurkowanie - wyprawy, kursy, oferty, promocje.
Bezpłatny biuletyn informacyjny.
Premumerata biuletynu
 
archiwum i regulamin prenumeraty biuletynu nurkowego
Do It Better - część III: Gdy trzeba wydobyć płetwonurka...

Co znaczy "wydobyć płetwonurka"?

Gdy zabraknie powietrza...Elementem wielu programów szkoleniowych jest ćwiczenie zatytułowane "wydobywanie nieprzytomnego płetwonurka". Czy rzeczywiście sytuacja, w której jeden z partnerów traci nagle przytomność pod wodą występuje tak powszechnie by warto było poświęcać jej znaczną część szkolenia na stopnie zaawansowane? Przypadki takie występują bardzo rzadko, ale przeznaczona dla nich procedura ratownicza ma zastosowanie również w sytuacjach konieczności udzielenia pomocy przytomnemu partnerowi, który nie może samodzielnie lub bezpiecznie wypłynąć na powierzchnię.
Problemy z wynurzeniem mogą być spowodowane trudnościami w odnalezieniu drogi powrotnej podczas nurkowań w przestrzeniach zamkniętych, zaplątaniu się w sieci lub liny, przedłużeniem procedury dekompresyjnej wywołanym zmianą planu nurkowania czy zaburzeniami fizjologicznymi (utrata orientacji w przestrzeni, narkoza azotowa, ból ucha). Jednak najczęściej występującą przyczyną są kłopoty z uzyskaniem właściwej pływalności i właśnie dla takiego przypadku przeznaczona będzie procedura opisana w niniejszym artykule.

Utrata pływalności

Najrzadziej występującą przyczyną utraty pływalności jest awaria sprzętu. Może to być rozszczelnienie lub zablokowanie w pozycji otwartej zaworów upustowych w urządzeniach wypornościowych, rozdarcie lub rozklejenie części powłoki kamizelki lub suchego skafandra, pęknięcie kryzy w suchym skafandrze, uszkodzenie inflatora kamizelki lub awaria systemu zasilającego urządzenie wypornościowe uniemożliwiająca jego napełnienie. Pośrednio problemem sprzętowym (chociaż ewidentnie związanym z błędnym planowaniem i przygotowaniem nurkowania) można określić sytuację, w której zbyt mała objętość KRW nie jest w stanie skompensować utraty pływalności skafandra mokrego wywołanej wzrostem ciśnienia hydrostatycznego. Możliwość wystąpienia takiego problemu zależy od pojemności KRW, rodzaju skafandra, głębokości oraz wstępnego wyważenia.
Znacznie częstszą przyczyną ujemnej pływalności jest przeciążenie stałe płetwonurka, czyli zastosowanie zbyt dużej ilości balastu. Na tę żargonowo nazwaną "chorobę ołowiową" narażone są zwykle osoby o małym doświadczeniu, które nie wykonują przed nurkowaniem sprawdzenia własnego wyważenia lub wykonują je w sposób niewłaściwy. Szczególnie często problem dotyczy osób korzystających z pożyczanego sprzętu, różniącego się za każdym razem wypornością własną.
Osoby początkujące bardzo często mają trudności z prawidłową obsługą kamizelki i uzyskaniem właściwej pływalności. Nawet posiadając przyrządy pomiarowe nie są w stanie zauważyć, iż pomimo chęci wynurzenia się, głębokość na jakiej się znajdują wciąż jest niezmienna a kamizelka nie jest napełniona w dostatecznym stopniu. Zdarza się nawet, iż początkujący, który ma wyraźnie ujemną pływalność sięga do inflatora i gwałtownie wypuszcza z kamizelki powietrze pogarszając jeszcze bardziej swoją sytuację. Najczęściej jest to powodowane nie rozumieniem istoty działania kamizelki, błędami manualnymi lub narastającym strachem i utratą kontroli nad emocjami.

Najczęstsze reakcje poszkodowanych

Ponieważ różne są przyczyny zbyt małej pływalności, reakcje poszkodowanych nie muszą jednoznacznie wskazywać na charakter problemu. Szczególnie nieokreślona może być reakcja nurka początkującego, który nie utożsamia zaistniałej sytuacji z konkretnym problemem a wiąże ją raczej z ogólnym dyskomfortem często towarzyszącym pierwszym etapom edukacji nurkowej.
Bez względu na poziom zaawansowania nurka, awaria sprzętu może być najczęściej stwierdzona skutkowo (coś nie działa jak powinno) bez możliwości dokładnego określenia przyczyny. Wynika to z typowego rozmieszczenia sprzętu nurkowego, z którego większa część pozostaje poza polem widzenia nurka (np. zawór wypustowy w KRW) i pozbawia go możliwości jednoznacznej oceny zagrożenia.
Nurek przeciążony przyjmuje charakterystyczną pozycję ciała, w której nogi są częściowo lub całkowicie skierowane w dół. Tym sposobem nurek zwiększa składową pionową siły napędowej płetw i kompensuje w ten sposób zbyt małą pływalność. Bardzo często towarzyszy temu silna i chaotyczna praca rąk, która jednak może pomóc w niewielkim stopniu. Charakterystyczne dla nurka przeciążonego jest występowanie różnicy w pływalności statycznej i dynamicznej. Kiedy nurek płynie jest mu łatwiej utrzymywać się na stałej głębokości i kompensować małą pływalność. Im większa prędkość tym większa siła nośna wytwarzana na powierzchni ciała nurka i większa kompensacja. Kiedy nurek zatrzyma się i zaprzestanie pracy płetwami, opada w dół. Prawidłowo wyważona osoba, płynąca w poziomej pozycji, praktycznie nie będzie odczuwała różnicy pomiędzy pływalnością statyczną a dynamiczną. Przeciążony nurek nieustannie opada i nie jest w stanie utrzymać pływalności statycznej, a w wyniku pracy rąk oraz niekorzystnej z punktu widzenia hydrodynamiki pozycji ciała ulega coraz większemu zmęczeniu i irytacji. W tej sytuacji najlepszą możliwość oceny i wybrania właściwego rozwiązania problemu ma partner nurka. Od jego doświadczenia, zdolności obserwacji i wyciągania wniosków z charakterystycznych zachowań zależeć będzie dalszy przebieg nurkowania i jego bezpieczeństwo. Zarówno awaria sprzętu, przeciążenie jak i brak umiejętności mogą utrudnić lub uniemożliwić samodzielne wynurzenie. Biorąc pod uwagę fakt, iż wymienionym powyżej sytuacjom może towarzyszyć niepokój nurka bardzo często przeradzający się w panikę, ewidentny problem z wypłynięciem należy traktować jako sytuację awaryjną i rozwiązywać ją właśnie przy pomocy procedury wydobywania płetwonurka.

Postępowanie ratownicze

W zależności od sytuacji, doświadczenia ratownika oraz konfiguracji sprzętowej stosuje się różne metody wydobywania. Procedura opisana poniżej jest głównie dedykowana do najczęściej spotykanego problemu nadmiernej utraty pływalności i konieczności udzielenia pomocy przy wynurzaniu. Procedura nie przypadkowo nawiązuje również do algorytmów przedstawionych w dwóch pierwszych częściach artykułu.

1. Załóż chwyt zabezpieczający
Znajdź prawą szelkę kamizelki ratowanego. Złap ją pewnie lewą dłonią, koniecznie wkładając rękę pod spód uprzęży. Chwyć mocno. Jeżeli trzeba, to poświęć na tę czynność parę sekund więcej tak, abyś czuł, że uchwyt jest pewny na 100%. Nie wykorzystuj D-ringów, tasiemek i troczków. Tylko uprząż! Dzięki temu nie zgubisz partnera.

2. Zwiększ pływalność partnera
Jeżeli masz pewność, że kamizelka partnera jest sprawna (warto to sprawdzić) napompuj ją przyciskiem dodawczym. Jeżeli nurkujesz w zimnej wodzie nie daj się ponieść emocjom i zrób to pulsacyjnie. Klasyczną, niedużą kamizelkę możesz śmiało pompować do końca. Jeżeli Twój partner ma skrzydło o znacznej pojemności zachowaj umiar, bo położysz partnera w pozycji utrudniającej drożność dróg oddechowych. Pamiętaj - jego kamizelka pierwsza. Dzięki temu zapewnisz dodatnią pływalność poszkodowanemu.

3. Rozpocznij wynurzanie
Nie ma na co czekać. Kiedy będziesz już czuł, ze jego kamizelka zaczyna pracować i ciągnie ją w kierunku powierzchni rozpocznij wynurzanie. Wyraźnie pokaż partnerowi znak "do góry". Złap za uprząż również drugą ręką. Wyrzuć poszkodowanego do góry, ale nie puszczaj go. Jeżeli ruszacie z dna odbij się z nóg. Nawet nie przypuszczasz, z jaką siłą potrafi "zasysać" muł. Tak ułóż partnera by nie przeszkadzał w pracy Twoich płetw. Najlepiej trochę z boku. Płyń do góry i zachęcaj partnera do tego samego. Dzięki temu łatwiej rozwiążecie tę niezręczną dla niego sytuację.

4. Zwiększ swoją pływalność
Jeżeli kamizelka partnera uległa uszkodzeniu lub jest zbyt mała i jej napompowanie nie gwarantuje szczęśliwego zakończenia akcji lub po prostu jej nie ufasz, użyj własnej kamizelki. Kiedy masz mega skrzydło - uważaj. Mocno napompowane położy Cię na brzuchu i utrudni wykorzystywanie płetw. Tak więc, zachowaj umiar. Dzięki temu to nadal Ty będziesz ratownikiem.

5. Nie ratuj ołowiu partnera
Jeżeli napompowanie kamizelki partnera i/lub własnej było niemożliwe lub nie zwiększyło dostatecznie Waszej pływalności pozbądź się balastu partnera. Pamiętaj - jego pas pierwszy. Może dzięki temu ruszycie wreszcie z miejsca.

6. Nie ratuj ołowiu własnego
Jeżeli napompowanie kamizelki partnera i/lub własnej było niemożliwe lub nie zwiększyło dostatecznie Waszej pływalności, jeżeli zrzucenie balastu partnera nadal nie poprawiło Wam nastroju pozbądź się własnego balastu. Dzięki temu, że jest to już ostatnia możliwość musi zadziałać.

7. Zwracaj uwagę na wydech partnera
Płyniecie w górę. Jeżeli widzisz, że partner wstrzymuje oddech, przypomnij mu o wydechu. Pokaż na swoje usta kiedy wypuszczasz powietrze, dotknij jego ust, postukaj go w klatkę piersiową. Może zrozumie? Jeżeli uznasz za stosowne zmniejsz prędkość wynurzania. Kiedy jest nieprzytomny musisz mu udrożnić drogi oddechowe. Prawą rękę połóż na jego czole lub wsadź pod jego brodę i odchyl głowę do tyłu. Skróć do minimum czas, w którym obsługujesz kamizelki i zaniedbujesz rękoczyn udrażniający drogi oddechowe. Jeżeli obsługujesz tylko jedną kamizelkę możesz przez cały czas trzymać główkę inflatora w dłoni udrażniając jednocześnie drogi oddechowe poszkodowanego. Dzięki temu uchronisz go przez urazem ciśnieniowym płuc.

8. Kontroluj pływalność
Jako ratujący stajesz się odpowiedzialny za bezpieczne wynurzenie. Kontroluj pływalność swoją i partnera, który najczęściej w sytuacji awaryjnej nie zwraca na nią uwagi. Wypuszczaj powietrze z kamizelek w takiej kolejności, aby ratowany zawsze zachowywał pływalność dodatnią a Wasza łączna pływalność nie powodowała nadmiernego przekraczania prawidłowej prędkości wynurzania. Jeżeli nie użyłeś kamizelki poszkodowanego lub z innego powodu tylko Twoja pływalność jest dodatnia pamiętaj, że jedyną szansą dla Twojego partnera jest utrzymanie przez Ciebie chwytu zabezpieczającego. Dzięki temu razem zakończycie to nurkowanie.

9. Dbaj o partnera
Cały czas pamiętaj, że wydobywasz człowieka. Ze wszystkimi jego emocjami w komplecie. Niech procedura ratownicza nie pochłonie Cię bez reszty. Minuta czy dwie to sporo czasu by się zaprzyjaźnić. Staraj się uspokoić partnera, pokaż mu, że wiesz co robisz, że zaufał właściwej osobie. Tak się składa, że tylko Ty mu możesz pomóc. Przekonaj go o tym. Dzięki temu na 100% pomoże Ci przy wynurzaniu, co pewnie i Tobie przyniesie sporą ulgę.

10. Dotrzyj z partnerem na powierzchnię
Jeżeli byłeś zmuszony do zrzucenia balastu to najbliższym dla Was przystankiem może być rzeczywiście powierzchnia. Jeżeli jednak wystarczyły tylko kamizelki i sytuacja po drodze uspokoiła się oceń czy możesz wykonać przystanek bezpieczeństwa. Po takiej akcji byłby szczególnie stosowny. Jeżeli czeka Was przystanek dekompresyjny a sytuacja na to pozwala, koniecznie wykonaj go. Jeżeli jednak pod woda wciąż występują problemy, które zagrażają Waszemu bezpieczeństwu, nie czekaj. To najwyższy czas by odetchnąć świeżym powietrzem. Dzięki temu Twoje problemy być może staną się łatwiejsze do rozwiązania.

11. Na powierzchni
Czy ma w końcu pływalność dodatnią? Dzięki temu, że o tym pomyślisz cały Twój wysiłek nie pójdzie na marne.

Najczęściej popełniane błędy

Większość procedur ratowniczych rozpoczyna się od chwytu zabezpieczającego. Sytuacja utraty pływalności, w zależności od przyczyny, może oznaczać niemożliwość wypłynięcia na powierzchnię przez jednego z partnerów. Procedura wydobycia takiego nurka i towarzysząca jej w sposób nieunikniony różnica pływalności, jaka występuję pomiędzy partnerami, wymaga pewnego chwytu gwarantującego pozostawanie partnerów w jednym układzie wypornościowym. Rozdzielenie się partnerów, z których jeden był zmuszony przejąć funkcje ratownicze, nie daje poszkodowanemu wielkich szans na samodzielne rozwiązanie problemu. Tak więc, zaniedbanie chwytu zabezpieczającego z góry skazuje procedurę wydobywania na niepowodzenie. Chwyt musi być utrzymywany przez cały czas wynurzania oraz na powierzchni do chwili uzyskania przez poszkodowanego bezpiecznej, dodatniej pływalności.

W sytuacji, w której doszło do uszkodzenia kamizelki lub możliwe do użycia kamizelki maja zbyt małą wyporność, rozwiązaniem staje się zrzucenie balastu poszkodowanego i ratownika (w wymienionej kolejności). Zwykle spanikowani nurkowie zapominają o takiej możliwości lub odrzucają ją ze względu na strach przed znacznym zwiększeniem prędkości wynurzania. Osiągnięcie powierzchni z przekroczeniem zalecanej prędkości zdecydowanie daje nurkom większe szanse na przeżycie niż pozostanie na dnie. Ponadto bezwładność układu nurków, opór hydrodynamiczny wody, początkowe przeciążenie oraz przyjęcie właściwej pozycji ciała mogą z bardzo dużym prawdopodobieństwem doprowadzić do sytuacji, w której nurkowie znajdą się na powierzchni bez żadnych problemów dekompresyjnych, nie rzadko nie przekraczając nawet zalecanej prędkości wynurzania. W większości przypadków problem wydobycia płetwonurka da się rozwiązać bez konieczności pozbywania się balastu. Jest to związane między innymi z coraz powszechniejszym używaniem kamizelek ratowniczych typu skrzydło o stosunkowo dużych objętościach. Jednakże nieumiejętne stosowanie takich kamizelek może być źródłem innych problemów utrudniających przebieg akcji wydobywania. Zbyt mocno napompowana kamizelka tego typu będzie miała tendencję do układania nurka w pozycji poziomej na brzuchu. W przypadku nieprzytomnego poszkodowanego może to prowadzić do niedrożności dróg oddechowych. Zarówno w przypadku poszkodowanego jak i ratownika pozycja taka będzie utrudniała opróżnianie kamizelki (niektóre typy wymagają wyraźnego pionizowania sylwetki), utrzymywanie chwytu zabezpieczającego i zachowanie układu wygodnego dla obu nurków oraz spowoduje znacznie zmniejszenie siły pracy płetw w kierunku pionowym. Procedury ratownicze realizowane w oparciu o duże kamizelki typu skrzydło wymagają sporej wprawy i wyczucia optymalnej pływalności.

Częstym błędem występującym w czasie stosowania ratowniczej procedury wydobywania są zmiany prędkości wynurzania i osiągane przez nią wartości znacznie odbiegające od bezpiecznych zaleceń. Zbyt wolne wypływanie niepotrzebnie wydłuża czas trwania sytuacji awaryjnej oraz nie zapewnia właściwej dynamiki wynurzania, niezbędnej do skompensowania ewentualnych krótkotrwałych spadków pływalności wywołanych zbyt gwałtownym opróżnianiem kamizelek. Całkowite wyhamowanie grupy w toni może uniemożliwić ponowne rozpoczęcia wynurzania lub doprowadzić do opadnięcia nurków. Zbyt duża prędkość wynurzania może być przyczyną późniejszych problemów dekompresyjnych. Mogą one również wynikać z niepotrzebnie opuszczonych przystanków dekompresyjnych. Jeżeli przebieg procedury ratowniczej na to pozwala i odbycie przystanków nie wiąże się z jakimkolwiek zagrożeniem dla grupy, należy je wykonać. Dotyczy to również przystanku bezpieczeństwa.

Patrząc realnie na przebieg rozwiązywania rzeczywistej sytuacji awaryjnej należy pogodzić się z faktem i przyjąć jako naturalne, iż nie wszystkie zalecenia mogą być realizowane w idealny sposób głównie z powodu stresu, w jakim znajdują się ratownik i poszkodowany. Tym niemniej swoim przygotowaniem, treningiem i przemyśleniami nurkowie powinni dążyć do umiejętności realizacji akcji ratunkowej na możliwie wysokim poziomie tak, aby była ona skuteczna i nie niosła ze sobą dodatkowych, niepotrzebnych zagrożeń.

Profilaktyka Prawdopodobieństwo powodzenia akcji ratowniczej jest zawsze trudne do określenia. Zależy od wielu czynników, zbiegów okoliczności i szczęścia. Dlatego należy szczególną uwagę przykładać do profilaktyki sytuacji awaryjnych. Świadome i nie pozbawione wyobraźni czynności już na poziomie przygotowania i planowania nurkowania są w stanie uchronić nurków przed znakomitą większością wypadków.
Należy zdać sobie sprawę, że w czasie każdego zanurzenia nurek musi być cały czas gotowy do udzielenia pomocy partnerowi. Czy tego chce czy nie, staje się potencjalnym ratownikiem. Tak więc warto planując nurkowanie, przygotowując się do niego i podnosząc swoje umiejętności zrobić wszystko by nie wypaść z tej roli...

Tekst: Jacek Paradowski
Rys: Dominika Matecka

Część I - Gdy zabraknie powietrza...
Część II - Gdy zamarznie automat...
Część IV - Gdy partnera dopadną strachy...
Część V - Sytuacje awaryjne - podsumowanie...

Gdy trzeba wydobyć płetwonurka...Artykuł był drukowany w Magazynie Nurkowanie 4/2006 i jest zamieszczony na naszej stronie za zgodą Redakcji MN.

Poleć powyższy artykuł znajomemu
Adres e-mail znajomego:
Twoje imię i nazwisko:
E-mail będzie zawierał tytuł i link do artykułu oraz Twoje imię i nazwisko.
Wpisanych danych nie gromadzimy