Baza w Rybakach zakończyła swoją letnią działalność 22.08.2010. Teraz zapraszamy na wyprawy nurkowe w inne rejony

Wyprawy nurkowe CN Nowa AMA

Nurkowanie - wyprawy, kursy, oferty, promocje.
Bezpłatny biuletyn informacyjny.
Premumerata biuletynu
 
archiwum i regulamin prenumeraty biuletynu nurkowego
Nowa AMA w Egipcie
Dahab 2001 – oczami kursanta
DZIEŃ 1

Pierwszy dzień nurkowania. Wszyscy byli bardzo podekscytowani, a jednocześnie zdenerwowani. Nie wiedzieliśmy jak będziemy się czuć pod wodą, co tam zobaczymy, jak sobie poradzimy.
Rano zjawiliśmy się w bazie Planet Divers. Pobraliśmy sprzęt – butle i pasy balastowe (z lekkim przerażeniem stwierdzając ile to waży!). Nasi wspaniali instruktorzy zaprezentowali nam jak sobie przyszykować sprzęt do nurkowania, objaśnili co do czego służy i zabraliśmy się pod ich czujnym okiem do ubierania, wyważania i przygotowywania sprzętu. Tego dnia nurkowaliśmy w grupach jeden na jeden, czyli instruktor plus kursant. Samo założenie na siebie skafandra, pasa balastowego, kamizelki z butlą było czynnością ekscytującą, zważając na fakt iż to był nasz pierwszy raz! Każdy z kursantów (mimo, że niektórzy naczekali się dość sporo na swoją kolejkę) wychodził z wody zadowolony. Tego dnia odbyliśmy dwa nurkowania w tym samym miejscu. Naszym głównym celem obu nurkowań było po prostu przeżyć! Udało się to całej 15 osobowej grupie kursantów.
Wróciliśmy do hotelu głodni i zmęczeni. Nie mogliśmy się jednak doczekać dnia następnego.

DZIEŃ 2
Ponownie udajemy się na nurkowania obok Planet Divers. Dziś ostro zaczynamy uczyć się obsługiwać własną kamizelkę (wczoraj instruktor robił to za nas). Uczymy się wyczuwać pływalność (zanurzając się i wynurzając przy linie), robiąc przy okazji przystanki na inne ćwiczenia.
Po każdym nurkowaniu zbieraliśmy się całą grupą i mili instruktorzy omawiali błędy każdego z kursantów po kolei.

DZIEŃ 3
Na ten dzień zapowiadało się nurkowanie, w trakcie, którego mieliśmy zobaczyć to czego jeszcze nie widzieliśmy, mianowicie chowające się węgorze. Niestety złośliwy prąd popsuł nasze plany. Dwie grupy próbowały walczyć, lecz samo dopłynięcie do miejsca, z którego rozpoczynało się nurkowanie zajęło ponad 20 minut. Węgorzy nie było (bądź ich nie znaleźli). Podjęto szybką decyzję o przeniesieniu się do miejsca, które poznaliśmy dnia poprzedniego i tam odbyły się pozostałe nurkowania, zarówno przed jak i popołudniowe. Oczywiście oprócz oglądania pięknych raf i rybek, wykonywaliśmy szereg ćwiczeń. Tego dnia skupiliśmy się na praktykowaniu oddychania z jednego automatu i pływania w toni.
Oczywiście jak każdego dnia nie ominął nas wykład, odbył się po przed południowym nurkowaniem, a następnie ćwiczyliśmy w zimnym basenie ratownictwo.
Drugie nurkowanie odbyło się nocą z brzegu obok Planet Divers. Wrażenia jakich doświadczyliśmy było odmienne niż podczas dziennych zanurzeń, nauczyliśmy się nowych znaków, oglądaliśmy fosforyzujący plankton.

DZIEŃ 4
Po jednodniowym odpoczynku zdążyliśmy już zatęsknić za podwodnym światem, z wielką chęcią więc udaliśmy się w kolejne miejsce.
Pierwsze zanurzenie było raczej turystyczne, oczywiście na chwilę zatrzymaliśmy się przy dnie, aby wykonać kilka ćwiczeń.

Wykład przeprowadziliśmy w miłym otoczeniu palemek i udaliśmy się na drugie nurkowanie Miejsce było dość nietypowe. Dość krótka jakby pólka skalna z której należało po prostu wskoczyć do wody (gorzej było się na nią wdrapać w drodze powrotnej, lekko okaleczone dłonie pozwoliły dokładnie zapamiętać to miejsce). Celem tego nurkowania było ważne ćwiczenie wypływania na jednym aparacie oddechowym (następnego dnia okazało się jak bardzo było to przydatne ćwiczenie!).

DZIEŃ 5
Oba miejsca nurkowe były już typowo turystyczne. Pierwsze z nich – Blue Hole – zrobiło na nas ogromne wrażenie. Piękne rafy, cudowne ryby i robiąca naprawdę niesamowite wrażenie głębia. I właśnie podczas tego nurkowania jedna para znalazła się w sytuacji, gdy partnerowi zabrakło powietrza. Ponieważ instruktorzy rewelacyjnie nas wyszkolili, para kursantów bezproblemowo wynurzyła się na jednym aparacie oddechowym.
Drugie (i niestety ostatnie na tej wyprawie !) nurkowanie to robiący wrażenie kanion (wrażenie, które ciężko opisać, to trzeba zobaczyć).

Ten dzień był sądnym dniem, nadszedł czas egzaminu teoretycznego (praktyczny egzamin to każdy dzień nurkowy podczas którego instruktorzy bacznie nas obserwowali) ... trwał on dość długo (kilka godzin), ale efekt końcowy był satysfakcjonujący – wszyscy kursanci otrzymali licencje! I można było przystąpić do wielkiego oblewania tego faktu!

Dziękujemy naszym instruktorom: Jackowi, Maćkowi, Bartkowi za cierpliwość i stworzenie miłej atmosfery kursu.

Magda Kownacka - Nowa AMA