|
|
W pamiętniku przeczytasz o imprezach, wyjazdach, szkoleniach i wydarzeniach w jakich braliśmy udział w ostatnim czasie. Krótkie, ilustrowane relacje to kolejne etapy działalności Nowa AMA. Pamiętnik prowadzony jest od czasu kiedy powstał pomysł jego tworzenia i wspomnienia w nim zawarte nie wyczerpują naszej historii.
| | Kurs nurkowania w suchym skafandrze, Rybaki, 12 - 14 grudnia 2011 |
Fotorelacja >>> |
| Wyprawa nurkowa i podstawowy kurs nurkowania, Egipt, Makadi Bay, 25 listopada - 3 grudnia 2011 |
Najpiękniejsza plaża na południe od Hurghady. Przestronny, luksusowy hotel. Dwie nowoczesne łodzie nurkowe. Profesjonalny centrum nurkowe. Nurkowania wewnątrz lagun, wzdłuż piaszczystych stoków, przy pionowo opadających ścianach, w dryfcie, na wrakach i w nocy. To wszystko czekało na nas w Makadi Bay - nowym kierunku nurkowym w Egipcie Jakby tego było mało, w pakiecie otrzymaliśmy jeszcze słoneczną pogodę, spokojne morze, dobrą przejrzystość pod wodą oraz dwa dodatkowe, pełne dni na wypoczynek w hotelu! Szczęśliwcy widzieli także żółwie, ogromną mantę oraz delfiny. Dobrze, że w końcu wróciliśmy do kraju... ;) Z instruktorskiej dumy wspomnę jeszcze tylko: bogatsi o 3 nowe P1-dynki. Gratulacje!!!
Michał Gólcz
Zdjęcia: Marcin Tauber, Joanna Klocek, Ewa Kucharska, Paulina Jarmużewska i Michał Gólcz
Fotorelacja >>> |
| Nurkowania turystyczne, kurs podstawowy oraz kursy specjalistyczne, Listopadowe Rybaki, 10 - 14 listopada 2011 |
Było trochę nostalgicznie, trochę słonecznie, trochę spokojnie, trochę pięknie, ale i niezmiernie bogato w nowe przeżycia. Jak to na kursach, i jak to w listopadzie... Za to aura w pewnym momencie zupełnie nas zaskoczyła - Listopadowe Rybaki niepostrzeżenie zaczęły przeradzać się w Rybaki Podlodowe. Dobrze, że nie do końca i jeszcze nie tym razem ;)) Po raz kolejny za to jezioro Łańskie objawiło się w swojej mocy i tajemniczości - nie dało wyrwać sobie swojego obrazu do końca, kryjąc go za ograniczoną przejrzystością i niezwykle niską temperatura wody. Wszyscy bardzo dobrze rozumieliśmy, czemu tak było... Jezioro po letnim wysiłku szykowało się już do zimy, zaczynało odpoczywać... Tylko naszym nurkom, kursantom P1, kursantom nitroksowym oraz nowo upieczonym płetwonurkom dekompresyjnym pozwoliło przekroczyć stawiane przez siebie bariery i dostąpić nagrody zanurkowania w nim Jak dobrze 
Michał Gólcz
Zdjęcia: Paulina Mazur, Sylwia Pietrzak, Michał Karbownik
Fotorelacja >>> |
| Safari nurkowe St Johns i Abu Fandera, 14 – 21 października 2011 |
„Czy Was też buja tak jak mnie?” To najczęściej słyszane pytanie na łodzi podczas tego safari Tym razem sceny rozgrywające się na Morzu Czerwonym bardziej przypominały te z filmu „Gniew Oceanu” niż z reklamowych folderów nurkowych... Jeszcze do tej pory wciąż słyszę po nocach dźwięk tłukących się talerzy... Dobrze, że pod wodą tak jak zawsze było pięknie i że Wy byliście na medal Jeżeli za rok będę płynął na Brothers Islands, to tylko z Wami.
Jacek Paradowski
Zdjęcie: Leszek Bracki
| | Nurkowania turystyczne i kursy specjalistyczne, Październikowe Rybaki, 7 - 9 października 2011 |
Rybaki przywitały nas prawdziwie jesienną, słoneczno-deszczową pogodą. I potężną miksją jesienną, której do tej pory jeszcze w Łańskim nie obserwowaliśmy. Łał, co z wrażenia! Szkoda, że nie mieliśmy podwodnych aparatów fotograficznych! Zdjęcia potężnej, białożółtoszarozielonej termokliny na 10 m zrobiłyby furorę w niejednym magazynie nurkowym... To piękne zjawisko nie powstrzymało nas od wykonania konkretnych nurkowań. Były i ćwiczenia pod wodą, i nurkowania głębokie, i kursy specjalistyczne, i zwykłe nurkowania dla przyjemności... Jak na prawdziwych fanów nurkowania przystało 
Michał Gólcz
Zdjęcia: Anna Dukalska i Grzegorz Wesołowski
Fotorelacja >>> |
| Malta, 27 września – 4 października 2011 |
Uwielbiam ten stan przed samym wyjazdem, kiedy zastanawiam się, czy przypadkiem nie zapomniałam zabrać ze sobą czegoś niezwykle ważnego jak np. zestaw bielizny czy też buty nurkowe. Radość jest wtedy tak duża, że nie mogę spać, a moja głowa jest pełna wyobrażeń dotyczących najbliższego tygodnia... Zarówno wybrzeża, jak i świat podwodny okalające archipelag Wysp Maltańskich to majestatyczne zakamarki, jaskinie, półki skalne, łuki i inne twory będące wynikiem działalności krasowej. Szczególne wrażenie zrobiło na mnie jedno z miejsc nurkowych znajdujące się u wybrzeży Gozo. Wchodziło się do małego jeziorka i wypływało przez 50-cio metrowy tunel na otwarte morze. Oszałamiający błękit znajdujący się na końcu tego tunelu był na tyle absorbujący, że nawet przestały mi przeszkadzać małe łódeczki zaopatrzone w silniki motorowe, wożące turystów w te i z powrotem tuż głowami Miałam ogromną ochotę położyć się na półce skalnej i po prostu obserwować... Uważam, że Malta jest niezwykle atrakcyjna nie tylko pod względem nurkowym. To wyspa z ogromną historią, co widać w architekturze Valetty, w starych murach położonej na wzgórzu niewielkiej Mdiny. Z tym wyjazdem wiąże się wiele niesamowitych wspomnień: angielskie śniadanka, mini Blue Hole z mini Archem, zwiedzanie wyspy, wieczorne eskapady autobusowe, czy też ławice rybek towarzyszące nam przy nurkach. Do wszystkich zawsze będę wracała z ogromną radością... Zdecydowanie się nie zawiodłam 
Ewa Lenarczyk
Zdjęcia: Jerzy Lenarczyk, Dariusz Lewandowski, Wojciech Pudlarz
Fotorelacja >>> |
| Hańcza, 16 - 18 września 2011 |
To był wyjątkowy wyjazd... Dawno już bowiem nie byłem na Hańczy we wrześniu oraz dlatego, iż tym razem był to wyjazd nie tylko turystyczny, ale również szkoleniowy. W jego trakcie odbyły się cztery kursy zapoznawcze, kurs nurkowania nocnego, kurs nawigacji podwodnej, kurs nurkowania w zestawie dwubutlowym i kurs nurkowań dekompresyjnych! Wytrzymała Hańcza, wytrzymali kursanci, wytrzymali i instruktorzy I dobrze, tak miało być! Nie spodziewałem się tylko, że przejrzystość wody będzie taka, iż na głębokości 30m nie trzeba będzie włączać latarek! Przy napłynięciu od środka jeziora widok wyłaniającej się z toni ściany porażał swoją potęgą.... Byłem zaskoczony jej majestatem... I choć byłem daleko od domu, to warto było to zobaczyć... Hańcza jest naprawdę niesamowita...
Michał Gólcz
Zdjęcie: Michał Gólcz
| | Dahab, 7 -14 września 2011 |
Na wrześniowe nurkowania w Dahab zawsze cieszę się najbardziej, z bardzo wielu powodów: woda jest tak ciepła, że można w niej siedzieć i siedzieć i nie marznąć, a na dodatek tak przejrzysta i pełna słońca, jak nigdy... Ten tydzień jednak dodatkowo zapewnił nam jeszcze jedną atrakcję - księżyc w pełni, który wschodził tuż po zachodzie słońca... Dzięki niemu nocleg na plaży w Ras Abu Gallum był niesamowitym przeżyciem. A nocne nurkowania w Islands bez latarek były jeszcze bardziej niezwykłe...
Piotrek Gliszczyński
Zdjęcia: Betty Ka, Agnieszka Gryka
Fotorelacja >>> |
| Bornholm, 16 - 19 czerwca 2011 |
To nic, że w szwedzkich wodach udało się zanurkować tylko raz i tylko połowie ekipy... To nic, że pogoda zafundowała nam przygodę dla prawdziwych twardzieli, z wiatrem, falami i deszczem (od czasu do czasu)... To nic, że musieliśmy wrócić dzień wcześniej, żeby uciec przed sztormem... Bo nurkowanie na Affaire jest w stanie wynagrodzić wszystkie niedogodności. A jeśli do kompletu dołożymy jeszcze Heweliusza i Fu Shan Hai, to naprawdę nie było czego żałować...
Piotrek Gliszczyński
Zdjęcia: Leszek Bracki, Adam Kucia, Piotrek Gliszczyński
Fotorelacja >>> |
| Lato w Rybakach, lipiec - sierpień 2011 |
Kursy podstawowe, ratownictwa nurkowego, specjalistyczne. Nurkowania płytkie, głębokie. Nurkowania o poranku, w dzień, w nocy. Cisza, spokój, zaduma. Głosy, śmiechy, krzątanina. Dziesiątki osób... setki nurkowań... tysiące wyzwań... miliony spotkań... miliardy emocji. Małych, dużych, ogromnych. Niepowtarzalnych : Dla Was, dla nas, dla każdego z osobna. Codzienność w naszej bazie nurkowej. Rybaki, lato 2011. Wyjątkowy okres. Dziękujemy.
Michał Gólcz
Zdjęcia: Betty K, Donata Błaszczyk, Agnieszka i Łukasz Rychliccy, Marek Roszkowicz, Filip Skrzymowski, Piotr Malinowski i Ewa Trenkner
Fotorelacja >>> |
| Rodzinno - nurkowo - turystyczna wyprawa "Hańcza od innej strony", 22-26 czerwca 2011 |
Leżeliśmy w trawie... wypoczywaliśmy... podróżowaliśmy między jeziorami... odkrywaliśmy nowe ścianki... puszczaliśmy bąble z pod wody... zwiedzaliśmy mosty... fotografowaliśmy deszcz... chowaliśmy się na strychu w starych szafach... uciekaliśmy przed krowami... bujaliśmy dzieci na huśtawce... pomagaliśmy im stawiać pierwsze kroki... zajadaliśmy chleb ze smalcem... piliśmy herbatę Sylwii... rozmawialiśmy przy ognisku. Pięknie było...
Michał Gólcz
Zdjęcia: Pietrzak i Michał Karbownik, Paulina i Jacek Mazur, Wojciech Fokciński, Michał Gólcz
Fotorelacja >>> |
| Weekendowe kursy nurkowania w suchym skafandrze oraz z wykorzystaniem nitroksu, 18-19 czerwca 2011 |
W drugiej połowie czerwca mieliśmy przyjemność szkolić naszych kolegów - płetwonurków z Harcerskiego Klubu Podwodnego "Wanda" z Warszawy. Konrad, Wacław, Leszek, Tomek i Paweł podnosili swoje umiejętności przed letnimi kursami na wyższe stopnie nurkowe w macierzystym klubie. Były to dla nas wyjątkowe kursy specjalistyczne nie tylko ze względu na sympatyczną ekipę obecną nad jeziorem wraz z własnymi "osobami wspierającymi" i pociechami, ale przede wszystkim z uwagi na wysoki poziom umiejętności nurkowych studentów i ich swoisty instynkt podwodny. Dla nas, instruktorów, to niezwykle satysfakcjonująca rzecz móc nurkować z nurkami na takim poziomie. Dziękujemy bardzo za tę możliwość! I z rozmarzeniem czekamy na Alicję, która nie mogła przybyć nad jezioro w ten weekend... 
Michał Gólcz
Zdjęcia: Lech Garus, HKP Wanda
Fotorelacja >>> |
| Kurs wrakowo-morski, Zatoka Gdańska, 10-12 czerwca 2011 |
Tym razem na naszą bazę wypadową na morze podczas kursu nurkowania wrakowo-morskiego wybraliśmy Gdańsk. Bliskość wielu pozycji wrakowych, kuter nurkowy cumujący tuż przy pensjonacie, elegancka sala wykładowa - warunki wręcz wymarzone Mimo niekorzystnych prognoz (oczekiwany stan morza 4-5), do końca nie byliśmy pewni, czy w ogóle wyjdziemy poza główki portu. Mimo to Bałtyk przywitał nas piękną i słoneczną pogodą. I to przez cały weekend! Nie obyło się oczywiście bez bujania na falach, ale czego to człowiek nie jest w stanie znieść dla widoku 10 m przejrzystości na Delfinie! Jak bardzo potrafi być zagmatwana historia niech świadczy fakt, iż podczas tego kursu polscy nurkowie nurkowali z jednostki pływającej pod szwedzką banderą, m.in. na wraku szwedzkiego galeonu, wysadzonego w powietrze przez szwedzkiego szypra w obawie przed polskim abordażem w czasie bitwy morskiej pod Oliwą... Ze względu na fakt, iż wszyscy kursanci zaliczyli ćwiczenia z nurkowania na wrakach można powiedzieć, iż ostatecznie to my wygraliśmy! Dzięki ich postawie historia mogła ulec dopełnieniu - polski abordaż na szwedzką jednostkę przy użyciu lin opustowych, poręczówek, kołowrotków i boji dekompresyjnych prawie 400 lat później stał się faktem Gratulujemy!
Michał Gólcz
Zdjęcia: Michał Karbownik, Dominik Pomierny, Dorota Surmacz
Fotorelacja >>> |
| Dahab, 18 - 25 maja 2011 |
Od mojej ostatniej wizyty w Dahab minęły dwa miesiące, a tam niestety nic się nie zmieniło... Niestety, bo maj to teoretycznie tętniący życiem "high season", a w Dahab dalej pustki :( To smutne, bo przecież bez nas, nurków, to cudowne miejsce cierpi (głównie jego mieszkańcy)... Tak więc proszę: Nurkowie, przyjeżdżajcie do Dahab! Tu nadal jest cicho, spokojnie i zgiełk, oraz problemy wielkiego świata pozostają naprawdę daleko... Ale dość smęcenia, bo był to bardzo udany wyjazd (zawsze są dwie strony medalu - większość miejsc nurkowych mieliśmy całkiem dla siebie...), pełen kameralnych nurkowań przed śniadaniem i po zachodzie słońca (w dzień oczywiście też nurkowaliśmy), pełen humoru i wesołej atmosfery. A najbardziej, chyba, zachwyconym człowiekiem podczas tego tygodnia był nasz lokalny przewodnik, Milad - jego grupa nurkowa składała się w 5/6 z kobiet... I to jakich kobiet... :).
Piotrek Gliszczyński
Zdjęcia: Betty Ka, Agnieszka Kaparska, Renata Mitura, Gosia Machnio, Renata Popis, Tomek Gromek, Tomek Szpyt
Fotorelacja >>> |
| Hamata, 29 maja - 04 czerwca 2011 |
Po raz pierwszy od zakończenia rewolucji wybraliśmy się tak dużą, 22 osobową grupą do Egiptu. Już na początku podróży zaskoczył nas pełen komplet pasażerów w samolocie To zawsze jest dobry znak. Na miejscu zastaliśmy jeszcze bardziej znudzonych niż zwykle policjantów i całkowity brak kontroli drogowych na rogatkach miast. W powietrzu wręcz namacalnie dawał się odczuć rodzaj ulgi - a może to było poczucie wolności? Niewątpliwie, po rewolucji, wielu zwykłych egipcjan po raz pierwszy w życiu naprawdę mogło poczuć się gospodarzami w swoim kraju, co chyba znalazło odzwierciedlenie także w ich twarzach i stosunku do gości. W czasie tego wyjazdu nie raz widzieliśmy swobodnie uśmiechających się, żartujących i wybuchających śmiechem egipcjan i turystów z Francji, Niemiec, Włoch, Holandii i Polski. A może to magia miejsca, w którym byliśmy po raz pierwszy? Hamata to naprawdę jeden, bardzo nowoczesny hotel, marina i nic więcej Fury Shoal z kolei to jeden z najpiękniejszych kompleksów rafowych. Dzięki uprzejmości miejscowych przewodników nurkowaliśmy w towarzystwie setek ryb wśród ogromnych koralowych wież, w cavernach, tunelach, pod koralowymi łukami i na wrakach. Co można powiedzieć więcej: we love Hamata!
Michał Gólcz
Zdjęcia: Grażka Szymborska, Alicja i Daniel Lipscy, Marcin Zawada, Mirek Kopeć
Fotorelacja >>> |
| Najpiękniejsze jeziora pojezierza suwalskiego, 13 - 15 maja 2011 |
Nurkowania w polskich jeziorach zawsze mają swój klimat i nieporównywalny z niczym innym urok... To tutaj, jak nigdzie indziej, docenia się powrót nad termoklinę i docierające pod wodę promienie słońca. Nurkowania te prawie zawsze poddają ocenie nasze nurkowe umiejętności, partnerstwo oraz samodzielność. Gdy odbywają się pośrodku puszczy, z dala od przytulnego i nowoczesnego zaplecza jakiejkolwiek bazy nurkowej, stają się dodatkowym sprawdzianem hartu ducha i pogody naszego sumienia Nagrodą za ten wysiłek jest widok pierwotnych ostępów, ogromnych przestrzeni, dzikich zwierząt, czystej wody i naturalnego, nie tkniętego ludzką płetwą litoralu. W obecnych czasach to wyjątkowa rzadkość. Ale i tym razem nam się udało. Dostaliśmy tę nagrodę - wszyscy!
Michał Gólcz
Zdjęcia: Betty K., Michał Gólcz, Michał Karbownik i Sylwia Pietrzak
Fotorelacja >>> |
| Kurs nurkowania w suchym skafandrze nad j. Białym, 14 - 15 maja 2011 |
Wystarczyło trochę ciepła, wiosennego słońca oraz zaskakującej przejrzystości wody i nasz weekendowy wyjazd nad jezioro Białe przerodził się w uroczą, kursowo - nurkową majówkę. Widzieliśmy małe okonki, powalone pnie drzew, a także złożoną na malutkich rdestnicach rybią ikrę... To niezwykle miłe, bo oznacza, że jezioro budzi się do życia W czasie wyjazdu odbyło się też kilka premier: pierwsze nurkowanie w polskich wodach, pierwsze nurkowanie w suchym skafandrze i pierwsze zanurzenie nowego aparatu podwodnego. Wszystkie zakończone sukcesem! Jest nam niezmiernie miło, że mogliśmy nich uczestniczyć Dzięki całej Wesołej Ekipie znakiem rozpoznawczym tego wyjazdu stał się "uśmiech" .
Michał Gólcz
Zdjęcia: Betty K., Katarzyna Kazała, Wojciech Fokciński
Fotorelacja >>> |
| Wiosenne nurkowania w Rybakach, 15 - 17 kwietnia 2011 |
To był nasz pierwszy pobyt w Rybakach od zakończenia mroźnej zimy... Mimo nadejścia wiosny rybaczana przyroda nie obudziła się jeszcze do życia, oferując nam prawdziwie męskie warunki zarówno pobytu, jak i nurkowania. Na szczęście dzięki grochówce i kotletom schabowym Pana Andrzeja nie tylko promieniowaliśmy uśmiechami w zastępstwie nieobecnego słońca, ale na dodatek zyskaliśmy jeszcze potężną dawkę energii do naszych wyczynów pod wodą. I to był kolejny sukces! Teraz aż trudno uwierzyć, ale ekipa naprawdę nabrała rozpędu! W trakcie tego wyjazdu odbył się kurs nurkowania w suchym skafandrze, nurkowania głębokie, nurkowania nocne, nurkowania nitroksowe, ćwiczenia z nawigacji, ćwiczenia z ratownictwa podwodnego oraz nurkowania stażowe, przygotowujące uczestników do zbliżających się kursów P2. Pracy ze sprzętem nie było końca Widać było, że wszyscy są spragnieni nurkowania, zmotywowani i chcą realizować konkretne cele pod wodą. Oby takich nurków było w naszej bazie (i w nurkowym świecie) jak najwięcej.
Michał Gólcz
Zdjęcia: Wojciech "Foka" Fokciński
Fotorelacja >>> |
| Dahab, 16 - 23 marca 2011 |
To, że pod koniec marca w Dahab można spotkać niewielu turystów, nie jest niczym niezwykłym. Ale tak mało ludzi, jak teraz, widziałem tam tylko raz - w zeszłym roku, kiedy nad Europą rozciągała się chmura pyłu wulkanicznego i wstrzymano wszelki ruch powietrzny. Tym razem przyczyną nie było żadne zjawisko naturalne, lecz strach - europejczycy wciąż obawiali się, czy w Egipcie po Rewolucji można się czuć bezpiecznie... Jeśli ktoś nadal ma wątpliwości, odpowiedź brzmi: TAK Szczególnie w Dahab, które nic nie straciło ze swojego uroku miejsca położonego w nieco innym wszechświecie...
Piotrek Gliszczyński
Zdjęcia: Kasia Rzewuska, Betty Ka, Bogdan Dutkiewicz, Piotrek Gliszczyński
Fotorelacja >>> |
| Rybaki pod lodem, 25 - 27 lutego 2011 |
Drugi wyjazd pod lód w tym roku... Jakże wytęskniony! Od poprzedniego naszego przyjazdu do Rybaków minął cały miesiąc. Na szczęście obfitował w mroźne dni i jeszcze bardziej mroźne noce. Aura przygotowała dla nas jeszcze większą niespodziankę niż poprzednio - przybyło lodu, zaświeciło słońce, dopisał mrozek lekko szczypiący w policzki. Jednym słowem było tak jak być powinno na nurkowaniu podlodowym!
Jak zwykle dopisali kursanci i turyści. Po pierwszym dniu szkolenia obie grupy na równych prawach pracowały już na tafli bez wyjątku. Pod wodą było różnie - w zależności od umiejętności i doświadczenia. Ale to normalne. Dla nas ważne, że było z entuzjazmem, energią, rozsądkiem i poszanowaniem zasad bezpieczeństwa. Po raz kolejny uradowały się nasze instruktorskie serca. Miło nam poinformować, że w naszej grupie nurków podlodowych znowu przybyło . Do następnego roku!
Michał Gólcz
Zdjęcia: Betty K., Karolina Klik-Puślecka, Piotr Kurmanowski
Fotorelacja >>> |
| Rybaki pod lodem, 21 - 23 stycznia 2011 |
Przez cały styczeń z wypiekami na twarzach śledziliśmy prognozy pogody i obserwowaliśmy termometry, na których słupek rtęci niebezpiecznie piął się w górę... Mimo kilkudniowych odwilży Pojezierze Olsztyńskie przywitało nas 12 stopniowym mrozem i taflą lodu na jeziorze przekraczającą 25 cm... Wszyscy byliśmy naprawdę mile zaskoczeni! Nasze grono nurków podlodowych składało się z trzech grup: cierpliwych instruktorów, licznych "turystów", już wcześniej "zaprawionych w bojach" ze skutym lodem oraz kursantów, którzy postanowili zgłębić arkana nurkowań w ekstremalnych, zimowych warunkach. Choć panował mróz na powierzchni, pod wodą nie było tak przeraźliwie zimno, jak z początku nam się wydawało . Wrażenia za to były nieopisane, a przejrzystość wody niespotykana - ponad 15 m! Sobotni wieczór zakończyliśmy pieczeniem kiełbasek przy ognisku i wymianą wrażeń z pierwszego dnia. Niedziela przywitała nas ładną pogodą. Widok promieni słonecznych ślizgających się po tafli lodu, zwłaszcza z perspektywy nurka znajdującego się pod wodą jest niesamowity i godny polecenia. Pozostaje nam życzyć, aby następne nurkowania w zimowym krajobrazie Rybaków były równie udane jak nasze. Trzymajcie się ciepło .
Katarzyna Kajstura
Zdjęcia: Wojtek Gębala, Grzegorz Wesołowski, Anna Dukalska, Betty K., Emilia Natunewicz, Maciej Kański, Kasia i Michał Kwiatkowscy
Fotorelacja >>> |
Wspomnienia z roku 2010
Wspomnienia z roku 2009
Wspomnienia z roku 2008
Wspomnienia z roku 2007
Wspomnienia z roku 2006
Wspomnienia z roku 2005
Wspomnienia z roku 2004
Wspomnienia z roku 2003
Wspomnienia z roku 2002
Wspomnienia z roku 2001
Wspomnienia z roku 2000
|
|
|
|